12.09.2013 Wersja do druku

Dyrektorować każdy może, jeden lepiej, a drugi gorzej

Interpretacje potrzebują ponad wszelką wątpliwość nie tylko specjalisty od współczesnego teatru, lecz także wizjonera oraz prawdziwego gospodarza i organizatora, którego kontakty, także międzynarodowe, oraz koncepcja, pozwoliłyby festiwalowi katowickiemu znów stać się jednym z najważniejszych w kraju - Michał Centkowski o Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje".

Odetchnąłem z ulgą dowiedziawszy się, że Jerzy Stuhr nie przyjmie propozycji objęcia posady dyrektora festiwalu Interpretacje - wyraźnie bowiem nie rozumie on jego podstawowych założeń. Martwi mnie jednak dalece bardziej, że tych założeń oraz idei nie rozumie najwyraźniej także organizator festiwalu, a więc katowicki magistrat, skoro najlepszym kandydatem na nowego dyrektora widzi właśnie Stuhra. I nie ma tu nic do rzeczy bezsprzeczny kunszt oraz niezaprzeczalny dorobek aktorski pamiętnego Wodzireja. Idzie raczej o, wielokrotnie przez niego samego zresztą wyrażane, niezrozumienie dla tzw. nowego teatru, a więc tego wszystkiego, co przez ostatnie lata wydarzyło się dobrego w polskim teatrze i co uczyniło z tegoż teatru jeden z ciekawszych i cenionych w Europie. A co, o czym warto pamiętać, działo się i wciąż dzieje właśnie za sprawą młodych twórców, reżyserek i reżyserów, dla których to udział w katowickich INTERPRETACJACH - festiwalu im ded

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Michał Centkowski

Data:

12.09.2013