04.05.2015 Wersja do druku

Dyrektor konkursowy

Historia sporów o konkursy dyrektorskie jest długa. Najgłośniejszy był spór o brak konkursu, bez którego na szefa koncernu teatralnego w Warszawie (Teatr Dramatyczny - Na Woli - Laboratorium Dramatu) został powołany przez ratusz Tadeusz Słobodzianek. Został powołany, bo mógł być. Ustawa zawiera furtkę dla władzy, którą może zawsze uchylić i powołać dyrektora bez konkursu, podobnie jak z wyników konkursu nie musi korzystać. Po co więc ta cała zabawa w kotka i myszkę? - na marginesie "afery toruńskiej" pyta Tomasz Miłkowski w Trybunie.

W Toruniu zawrzało. Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego unieważnił konkurs na stanowisko dyrektora Teatru im. Wilama Horzycy, który wygrał Romuald Wicza-Pokojski. Komisja konkursowa, w skład której wchodzili kompetentni przedstawiciele środowiska teatralnego (m.in. Jerzy Satanowski, Paweł Szkotak, Dorota Buchwald, szefowa Instytutu Teatralnego) zarekomendowała jego kandydaturę niemal jednogłośnie stosunkiem głosów 8:1. Wydawało się więc, że nominacja Pokojskiego będzie już tylko formalnością. Tak się jednak nie stało. Urząd marszałkowski wydał komunikat, że inaczej sobie wyobrażał miejsce tego teatru, jego misję i przyszłość. Dokładnie, ustami swej rzeczniczki, stwierdził: "Przedstawiona przez osobę rekomendowaną koncepcja nie odzwierciedla oczekiwań samorządowych władz województwa co do misji i repertuaru jedynej prowadzonej przez samorząd województwa sceny dramatycznej". Jakie to oczekiwanie, tego nie wyjaśniono. Ponieważ

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dyrektor konkursowy

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Trybuna nr 87/88

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

04.05.2015

Wątki tematyczne