14.11.2018 Wersja do druku

Dostać w spadku pamięć wydarzeń

- Zdecydowanie bardziej interesuje mnie pisanie spektakli od początku do końca, mają one oparcie w konkretnej grupie ludzi - w ich wyobraźni, w określonej wrażliwości aktorów czy ciele performerów - mówi reżyserka Anna Smolar w rozmowie z Wiesławem Kowalskim w Teatrze dla Wszystkich.

W najbliższym czasie czekają Cię próby wznowieniowe dwóch spektakli Teatru Żydowskiego. "Kilka obcych słów po polsku" (koprodukcja z Teatrem Polskim w Warszawie) to przedstawienie z marca tego roku, natomiast "Aktorzy żydowscy" znajdują się w repertuarze od 2015 roku. W jaki sposób starasz się tchnąć życie w spektakl, który nie jest grany zbyt często czy na przykład wraca na afisz po dłuższej przerwie? - Co do prób wznowieniowych i tego, jak spektakl jest eksploatowany, mam mieszane uczucia. W przypadku niektórych przedstawień to ma szansę się sprawdzać i mogą pozostawać w repertuarze przez wiele lat. Chociaż bardziej interesowałoby mnie, jak taki spektakl, jak choćby "Kilka obcych słów po polsku", który powstał w kontekście wydarzeń Marca 1968 roku funkcjonuje w sposób intensywny przez kilka tygodni - można wtedy obserwować jego rozwój, to, jak rezonuje wśród widzów. Taki system funkcjonuje na przykład we Francji - spektakl jest grany

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dostać w spadku pamięć wydarzeń

Źródło:

Materiał własny

Teatr dla Wszystkich

Autor:

Wiesław Kowalski

Data:

14.11.2018