07.12.2020, 10:03 Wersja do druku

"Dobrze by było ratować zarówno ludzkie życia, jak i teatry". Francuska kultura słania się pod ciosami koronawirusa

Sektor kultury i kreatywny, w którym co drugiemu przedsiębiorstwu grozi plajta, należy do najbardziej dotkniętych skutkami pandemii COVID-19 we Francji. Czy 5 mld euro rządowej pomocy wystarczy, by przetrwał? "Na krótką metę bankructwa i dramaty osobiste, a w dalszej perspektywie zubożenie oferty kulturalnej" - prorokują eksperci. Z Paryża pisze Marta Kiełczewska-Konopka w Gazecie Wyborczej.

Muzea, zabytki, kina i teatry, zamknięte od 29 października po raz drugi w tym roku, otworzą na nowo swe podwoje 15 grudnia. Tymczasem zgodnie z planem rządowym sklepy, biblioteki i galerie sztuki zaczęły działać już w zeszły weekend. Tak jak i kościoły. 

– To groźne, że kult i handel, czyli wiara i pieniądze, wygrywają z kulturą – oburza się Robin Renucci, szef stowarzyszenia państwowych centrów dramatycznych, przypominając, że pracownicy kultury źle znieśli fakt, że prezydent Emmanuel Macron słowem o nich nie wspomniał w przemówieniu wprowadzającym jesienny lockdown.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Dobrze by było ratować zarówno ludzkie życia, jak i teatry". Francuska kultura słania się pod ciosami koronawirusa [KORESPONDENCJA Z PARYŻA]

Źródło:

Gazeta Wyborcza online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Marta Kiełczewska-Konopka, Paryż

Data:

06.12.2020 10:14

Wątki tematyczne