25.09.2017 Wersja do druku

Do diabła, ludziom kultury nie wolno takich rzeczy robić!

Ludzie kultury, a zwłaszcza pisarze, których narzędziem jest język, powinni być ostoją kultury wypowiedzi i czystości języka. Pani Maria Nurowska powinna się wstydzić swego internetowego wybuchu. Żadne emocje nie mogą go tłumaczyć. Żadne. A odcięcie niektórych osób od internetu gorąco popieram. W ich interesie, dodajmy. Dzięki temu świat się nie dowie, jak beznadziejni potrafią być czasami - pisze Ilona Łepkowska w Tele Tygodniu.

Na ekrany TV wrócił z premierami Teatr Telewizji. Ma być ich kilka w miesiącu! Na pierwszy ogień poszła sztuka Dominika Rettingera "Wojna, moja miłość". Opowieść o Krystynie Skarbek, kobiecie-szpiegu, która działała na rzecz aliantów w czasie II wojny światowej. Postać niebanalna o fascynującym życiorysie, zasługująca na hollywoodzki film. Film może kiedyś powstanie, na razie był spektakl Teatru Telewizji. Bardzo się ucieszyłam, gdy przeczytałam, że główną bohaterkę zagra Małgorzata Kożuchowska. Tęsknię za teatralnymi wcieleniami tej aktorki, bo pamiętam jej wybitne role zagrane przed laty na deskach warszawskich teatrów. Małgosia była w tym przedstawieniu kompletnie inna, niż w swoich wydaniach "glamour", do których przyzwyczaiła nas przez ostatnie lata. Można dyskutować, czy koncepcja autora tekstu i reżysera była dobra, ale rola Małgorzaty Kożuchowskiej moim zdaniem absolutnie się obroniła. Niestety, merytoryczną dyskusję o prze

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Tele Tydzień nr 39

Autor:

Ilona Łepkowska

Data:

25.09.2017

Realizacje repertuarowe