21.11.2013 Wersja do druku

Demokracja pozorowana

- Oto teraz, gdy już doskonale wiadomo, że i tak do końca roku nie udałoby się przeprowadzić procedury konkursowej w trybie przewidzianym ustawą, nagle dowiadujemy się z mediów lokalnych, że choć opinie wciąż nie spłynęły, to jednak pan Siedler zostanie zapewne dyrektorem, bo taką wolę wyrażają władze województwa - Michał Centkowski komentuje proces wyboru dyrektora elbląskiego teatru.

Powiedzieć, że to co dzieje się w Elblągu to skandal i kpina z demokracji, to nie powiedzieć właściwie nic. Może przynajmniej załatwiający "swoje sprawy" po swojemu urzędnicy przestaną kłamać w żywe oczy. Przestańmy, państwo urzędnicy i politycy, obrażać inteligencję obywateli i podatników. Najpierw okazało się, że Urząd Marszałkowski, jak to zwykle bywa w naszym rozmiłowanym w praworządności kraju, zamierza przedłużyć bez konkursu dyrektorską karierę pana Siedlera, oskarżanego w liście otwartym do Ministra Kultury m.in. o mobbing. Natychmiast pojawiły się zapewnienia pani Wasilewskiej, że nic nie jest jeszcze przesądzone, bo UM wciąż czeka na opinie, podług których podejmie ostateczne decyzje, a u kresu tej długiej drogi czeka jeszcze przecież zgoda ministra kultury na powołanie KOLEJNEGO DYREKTORA PUBLICZNEGO TEATRU Z POMINIĘCIEM PROCEDURY KONKURSOWEJ. A przecież całkiem niedawno, przy okazji innego konkursu, dowiedzieliśmy się,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Michał Centkowski

Data:

21.11.2013

Wątki tematyczne