25.06.2018 Wersja do druku

Daleko idące zmiany życia teatralnego

Krakowskie sceny właśnie pokazują ostatnie premiery sezonu. U jednych to gwóźdź programu, ale u innych - gwóźdź do trumny. Przyjrzyjmy się bliżej spektaklom, które jeszcze czekają na widzów w teatrach. I podsumujmy kończący się sezon 2017/2018 - pisze Łukasz Gazur w Dzienniku Polskim.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że mijający sezon upłynął w Krakowie pod hasłem "zmian personalnych w teatrach". Koniec dyrekcji Jana Klaty w Narodowym Starym Teatrze i dość nieoczekiwane zwycięstwo w konkursie Marka Mikosa. Później zaś rezygnacja Bartosza Szydłowskiego z funkcji dyrektora naczelnego Łaźni Nowej, zastąpiła go Ewa Wolniewicz, była szefowa TVP Wrocław. Był to efekt nagonki medialnej po doniesieniach jednego z radnych, że rzekomo dyrektorskie małżeństwo (scenografka Małgorzata Szydłowska, żona Bartosza, jest wicedyrektorką nowohuckiej sceny) miało niezbyt gospodarnie obchodzić się z pieniędzmi. Sprawa ciągnie się od miesięcy, zarzutów przynajmniej na razie nie postawiono. Ale sytuacja się zmieniła - Szydłowski dyrektorem naczelnym nie jest. Zmiany te mają daleko idące konsekwencje dla krakowskiego życia teatralnego. Dwie wzorcowe sceny - czyli Narodowy Stary Teatr i Łaźnia Nowa - nieco wytraciły energię. O ile w wypadku Ła

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Daleko idące zmiany życia teatralnego

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 145

Autor:

Łukasz Gazur

Data:

25.06.2018

Tematy w toku