11.07.2012 Wersja do druku

Czy Lech Raczak poprowadzi FETĘ do źródeł?

- Sytuacja jest taka, jaka jest, teatr dramatyczny wyparł np. teatr offowy z kilku festiwali, które należały kiedyś do offu. To jest następna sprawa, dla której ten niezależny, nieinstytucjonalny teatr schodzi coraz głębiej w cień, ale dla tego typu teatru rodzaj podziemia nie powinien być powodem artystycznej klęski - mówi reżyser Lech Raczak.

Wywiad z żywą legendą teatru alternatywnego i teatru. Lech Raczak [na zdjęciu] o Malcie i teatrze alternatywnym oraz ... festiwalu FETA Piotr Wyszomirski: Poznań i Gdańsk to miasta symboliczne dla współczesnej historii Polski. Z jednej strony w Poznaniu mamy od zawsze Ósemki, Poznań jest uznawany za najsilniejszy ośrodek teatru alternatywnego w szerokim rozumieniu, mamy Rozbrat, czyli takie skromne ilościowo, ale dosyć głośne medialnie i na zewnątrz środowisko. Poznań wydaje się bardziej alternatywny, bardziej zbuntowany, niż to "ciepełko" w Trójmieście. Ma Pan jakieś porównanie, czy niezręcznie jest Panu mówić na ten temat? Lech Raczak*: Zbyt mało znam Trójmiasto, żeby takie porównania ryzykować. Poznań ma tradycję wywodzącą się jeszcze z czasów komunistycznych, niezależnego teatru, który próbował, czy to formalnie, czy to treściowo, przeciwstawiać się tamtemu ustrojowi. Symbolem tej tradycji jest Teatr Ósmego Dnia. Kiedy późn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czy Lech Raczak poprowadzi FETĘ do źródeł*?

Źródło:

Materiał nadesłany

www.portkultury.pl

Autor:

Piotr Wyszomirski

Data:

11.07.2012