01.07.2010 Wersja do druku

Czas? Czym to się je? 25 lat Videoteatru Poza

Taki szmat czasu?! Czas jednak nie jest szmatą. Nas potrafi zeszmacić i robi to od dziesięcioleci dość skutecznie. Wydaliśmy mu w tym mini-teatrze video walkę od samego początku, ale on i tak jest górą. Wydawało się, że obraz go kładzie na łopatki. Ale obrazy video nie są żadną bronią. Analogowe albo cyfrowe: na jedno wychodzi, mimo że te ostatnie lepiej symulują nieśmiertelność Jak tego chce nieoceniony Vilém Flusser. To, co widzimy, to czas rozszczepiony, czas poszerzony, czas odzyskany..., zauważył jeden z najwrażliwszych naszych widzów, prof. Richard Demarco. Może tak, ale czasu pokonanego nie widzimy. Jest tym widmem, który wygrywa wszystkie pojedynki. Ale oto starą metodą rysunku udało się coś wskórać, czyli zaleźć mu pod skórę. Młody, chyba siedmioletni wtedy Jasio Anderman przyjrzał się nieco bliżej warsztatowi Videoteatru i postąpił jak klasyczny artysta awangardy: modelowo uporządkował chaos rzeczywistości. Henryk Stażewsk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czas? Czym to się je? 25 lat Videoteatru Poza

Źródło:

Materiał nadesłany

SZTUKA.pl nr 7-8/2010

Autor:

Piotr Lachmann

Data:

01.07.2010