EN
4.04.2016 Wersja do druku

Czarny opłatek z projekcją

"Grimm: czarny śnieg" Anki Herbut w reż. Łukasza Twarkowskiego w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Pisze Jarosław Klebaniuk w portalu Teatr dla Was.

Ile sztubackich pomysłów scenograficznych można zrealizować w jednym spektaklu? Czy są jakieś granice pretensjonalności, których tekst dramatu nie zdoła przekroczyć? Czy muzyka, a raczej warstwa akustyczna, może być tak przesadna i przykra w odbiorze, że mrugające światła i słodki dym wydają się przy niej, w swoich zakresach zmysłowych, kojącym balsamem? Czy projekcje na olbrzymich powierzchniach naprawdę dodają czegoś wartościowego przedstawieniu? Czy dobrzy aktorzy, grając w tych warunkach, potrafią pokazać klasę? Na szczęście nie wszystkie te pytania w odniesieniu do produkcji "Grimm: czarny śnieg" okazały się retoryczne. A dokładnie jedno, ostatnie - nie. Zobaczyliśmy więc kilkoro znakomitych aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu. W najtrudniejszej sytuacji znaleźli się odtwórcy kluczowych ról, zmuszeni do wypowiadania kwestii bełkotliwych i zapewne obliczonych na emocjonalne reakcje widza. Miłośniczki Adama Szczyszczaja mogły zobac

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czarny opłatek z projekcją

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Was online

Autor:

Jarosław Klebaniuk

Data:

04.04.2016

Realizacje repertuarowe