25.06.2014 Wersja do druku

Co wolno wam oglądać - rozmowa z Rodrigiem Garcią, reżyserem "Golgoty Picnic"

- Jedyny gest, który mógłby naprawić sytuację, to przywrócenie "Golgota Picnic" do programu. Jestem na to gotowy. Projekcje nie dotykają istoty problemu, a nawet są szkodliwe. Powstaje przekaz, że spektakl można zobaczyć i przeżyć dzięki nagraniu. Zaakceptowałem ten pomysł, ale to nie jest żadne rozwiązanie -
mówi Rodrigo Garcia, reżyser spektaklu odwołanego przez dyrekcję festiwalu Malta.

MARTA GÓRNA: Czy w "Golgota Picnic" są elementy, które mogą obrazić katolików? RODRIGO GARCIA: Na pewno. I co z tego? Są też takie, które obrażą wegetarian. Jestem pewny, że mogą się czuć zaniepokojeni w czasie spektaklu. Czyli pana spektakl może zdenerwować widzów? - Żaden artysta nie robi dzieła, które ma po prostu zdenerwować odbiorców. Jego celem jest zawsze sprowokowanie pytań i dyskusji. To jedyna pożądana przeze mnie reakcja. Francuski dziennik "Libération" nazwał poznaniaków bigotami. - Nie oceniam wszystkich przez pryzmat jednego wydarzenia. Sprawa dopiero się zaczęła. Chciałbym, żeby zakończyła się dobrze. Mogę wrócić do Poznania w przyszłym tygodniu. I wystawić spektakl w teatrze? Pojawił się pomysł, żeby zagrać go np. w ogrodzie - gdzie nie dociera cenzura. - Nie mogę tego zaakceptować z przyczyn technicznych. Poza tym spektakl to dzieło sztuki. Nie chcę go prezentować w przypadkowych warunkach. Nie mo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Co wolno wam oglądać - rozmowa z Rodrigiem Garcią, reżyserem "Golgoty Picnic"

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Marta Górna

Data:

25.06.2014

Tematy w toku

Festiwale