EN
03.07.2004 Wersja do druku

Co tam mieli, to pokazali

"Notebooks" i "5 solos" Battery Dance Company na 14. MFT Malta. Ocenia Leszek Karczewski w Gazecie Wyborczej-Poznań.

Tegoroczna obecność na Malcie grupy Battery Dance Company zaowocowała dwoma widowiskami-bukietami na dziedzińcu CK Zamek: co tam mieli, to pokazali. Przez szereg gimnastycznych choreografii z trudem przebijały się jakiekolwiek sensy. Jeśli układy przywoływały cokolwiek, to była to jazda figurowa na lodzie - i to program obowiązkowy par sportowych: podnoszenie, parę pas, podnoszenie. Oglądanie programów Battery przypominało żmudne przekopywanie archiwów teatru tańca. Dwa przykłady: Notebooks zainspirowały notatki kubisty Georges'a Braque'a, więc tancerze kreślą palcami w powietrzu linijki tekstu. Z kolei w 5 solos każdą etiudę utrzymano w innej tonacji kolorystycznej. Czerwony kostium (wariacja na temat Tatarzyna) i hop!, czerwone reflektory; wchodzi tancerz fioletowy" - siup!, fioletowe światło; żółty - to żółte itd. Nie chcę być uszczypliwy, ale te sentymentalne choreografie podobno upamiętniały ofiary zamachu 11 września.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza-Poznań nr 154

Autor:

Leszek Karczewski

Data:

03.07.2004

Festiwale