Logo
Recenzje

Ciąg dalszy

28.09.2026, 15:17 Wersja do druku

„Afterplay” Briana Friela w reż. Bogdana Michalika w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w „Przeglądzie”.

fot. Krzysztof Bieliński

To nie jest tylko gra literacka, choć punkt wyjścia na to wskazuje. Oto spotykają się, po wielu latach od zakończenia obu sztuk, czechowowscy bohaterowie: Sonia Serebriakow z „Wujaszka Wani” (Monika Krzywkowska) i Andriej Prozorow z „Trzech sióstr” (Mariusz Jakus). Nie znają się, ba, nic o sobie nawzajem nie wiedzą – przecież nie oglądali sztuk ze swoim udziałem.

Przypadkowe spotkanie staje się dla nich nieoczekiwaną szansą odrodzenia, odzyskania nadziei na odmianę losu. Przeradza się ono niemal w spowiedź, zaskakującą bliskość. Krok po kroku oboje zdejmować będą maski, oczyszczać swoje relacje z wygodnych zmyśleń, nawet jeśli to porozumienie może się okazać ryzykowne i gorzkie.

Świetnie napisana sztuka Briana Friela, partytura na dwoje aktorów, od których kunsztu zależy teatralny rezultat, rozgrywa się przy stoliku, nie ma tu żadnego wspomagania efektami filmowymi, prawda tkwi w dopracowanym szczególe. W kreacjach Krzywkowskiej i Jakusa subtelności i zasadzki tekstu znajdują idealny wyraz – wyłuskiwanie prawdy, choć to zabieg bolesny, przebiega z chirurgiczną precyzją. Od samego początku, zanim padnie pierwsze słowo, widać, jaka przepaść charakterów, sposobu bycia i obycia dzieli tę parę. Najpierw poznajemy Sonię, przeglądającą stos papierów, nad którymi – najwyraźniej przytłoczona – nie może zapanować. Ciągle je sortuje, nie znajdując ładu ani pewności, ale siedzi wyprostowana, maskując niepokój chłodną izolacją od otoczenia. Wtedy otwierają się drzwi kawiarnianego, zagraconego saloniku. Andriej niezgrabnie przedziera się z talerzem kapuśniaku i kromką czarnego chleba na mniejszym talerzyku, ze skrzypcami, w kapeluszu. Mimo wszystko dotrze do stolika, aby podjąć rozmowę – bo, jak się okaże, rozmawiali już dzień wcześniej. I tak będzie aż do końca tego spotkania, biegnącego powolnym rytmem, z przyspieszeniem w chwilach, kiedy opada kolejna maska.

Bogdan Michalik po raz trzeci sięgnął po tę jednoaktówkę Friela – poprzednio zrealizował ją w teatrze lalek i w teatrze radiowym. Teraz w wirtuozerskim wykonaniu tekst zyskał siłę poruszającej opowieści o losie, którego nie da się oszukać.

Tytuł oryginalny

Ciąg dalszy

Źródło:

„Przegląd” nr 40

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data publikacji oryginału:

28.09.2026

Sprawdź także