Logo
Recenzje

Choreografia możliwości

18.10.2026, 09:15 Wersja do druku

„Ekspozycje” w chor. Marii Stokłosy podczas 9. edycji Polskiej Platformy Tańca we Wrocławiu. Pisze Adam Kamiński w Teatrze dla Wszystkich.

fot. Magdalena Cydzik

Ocena recenzenta/tki: (8/10) – bardzo dobry

„Ekspozycje” w choreografii Marii Stokłosy to produkcja stworzona specjalnie jako spektakl otwarcia Polskiej Platformy Tańca Wrocław 2026. Jego uroczysta premiera odbyła się 17 września w Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego.

Maria Stokłosa w trwającej od wielu lat pracy artystycznej kwestionuje tradycyjne ramy widowiska tanecznego. Skupia się na  relacji między wykonawcą a widzem, na intencji w ruchu. Jest kluczową animatorką środowiska tańca eksperymentalnego w Polsce, mocno zaangażowaną w budowanie struktur wsparcia dla niezależnych twórców.

Siła najnowszego spektaklu choreografki tkwi w bezpośrednim spotkaniu: ciała z ciałem, tancerza z widzem, gestu z jego konsekwencją. Istotne jest to, że relacja nie jest choreograficznie przesądzona. Napięcie powstaje właśnie z możliwości wyboru. Choreografia stwarza sytuację, w której tancerz otrzymuje sprawczość w zakresie decyzji o wejściu w kontakt z partnerem. Zbliżenie, wycofanie lub próba nawiązania relacji staje się częścią choreografii. „Ekspozycje” badają granicę między nieruchomym obrazem a utratą jego stabilności.

Artyści z  precyzją ujawniają najmniejsze mikrozmiany: przesunięcia ciężaru, drżenia, oddechy i ledwie zauważalne reakcje ciała. Spektakl opiera się więc na uważności. Siedmioro wykonawców tworzy dzięki temu rodzaj choreograficznego laboratorium, w którym najważniejsze wydarzenia rozgrywają się często w skali niemal niedostrzegalnej.

Dramaturgiczna siła „Ekspozycji” nie wynika wyłącznie z następstwa scen, lecz z tego, czy każda kolejna  rzeczywiście zmienia warunki istnienia tego, co wydarza się w przedstawieniu. Spektakl nabiera nerwu wtedy, gdy jego poszczególne sytuacje nie są autonomicznymi obrazami, lecz pozostają wobec siebie w relacji konieczności, napięcia i konsekwencji. Po każdej scenie coś powinno być już inne: relacja między ciałami, zasada działania, poziom ryzyka, sposób poruszania się, sposób patrzenia, organizacja przestrzeni albo zakres możliwego wyboru.

Niepewność staje się źródłem scenicznego nerwu. Nie chodzi o napięcie rozumiane jako  gwałtowność czy fizyczna intensywność. Nerw powstaje w bezruchu, w zawieszeniu gestu, w oczekiwaniu na odpowiedź. Jest obecny tam, gdzie istnieje realna możliwość, że sytuacja potoczy się inaczej, niż przewidywaliśmy. Choreografia staje się kompozycją możliwości. 

Tancerze pozostają w stanie nieustannego wyboru. Poruszają się w obrębie wspólnego  systemu zadań i warunków. Każdy z nich musi zdecydować, jak tę strukturę zamieszkać. Wybór zmienia  relację z innymi osobami na scenie, z przestrzenią i z widzem. Zmienia obraz. Zmienia rytm. Zmienia możliwość następnego działania. Dramaturgia spektaklu rozwija się poprzez ciągłe przesuwanie warunków percepcji. Stokłosa konstruuje sytuację, w której nic nie jest całkowicie zamknięte. Najważniejszym dla mnie tworzywem spektaklu „Ekspozycje” nie jest ani bezruch, ani ruch, lecz możliwość zmiany.

Najbardziej poruszyły mnie momenty pozornie najmniejsze: subtelna czułość, ledwie zauważalny uśmiech, dotyk, który nie narusza granicy drugiego człowieka, lecz delikatnie ją rozpoznaje. Są to gesty pozbawione spektakularności, a właśnie dlatego mają szczególną siłę. Nie próbują zawładnąć przestrzenią partnera ani wymusić odpowiedzi. Zbliżają, pozostawiając miejsce na autonomię. Spektakl przypomina, że również sposób, w jaki podchodzimy do drugiego człowieka, jest decyzją. Można wejść w czyjąś przestrzeń gwałtownie, można pozostać całkowicie osobno, można  być blisko, nie odbierając drugiemu prawa do własnej odrębności.

Tytuł oryginalny

Choreografia możliwości

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Adam Kamiński

Data publikacji oryginału:

18.10.2026

Sprawdź także