EN
28.07.2014 Wersja do druku

Carnaval. Jak wypadł w tym roku?

V Carnaval Sztuk-Mistrzów w Lublinie. Pisze Tomasz Kowalewicz w Gazecie Wyborczej - Lublin.

Czego zabrakło na Carnavale Sztuk-Mistrzów? Prawdę powiedziawszy, niczego. Piąta edycja najbarwniejszego i najradośniejszego festiwalu wśród wszystkich, jakie mamy w Lublinie, przebiegła wręcz wzorowo. Aż chce się powiedzieć - szkoda, że tak szybko się skończyło To bzdura, że Polacy nie potrafią śmiać się z samych siebie. Wystarczy zajrzeć na chwilę na Carnaval, by przekonać się, z jak dużym dystansem potrafimy spojrzeć na nasze wady i z uśmiechem pozwalać artystom, by bezkarnie ośmieszali nas na oczach setek przechodniów. Nauczyliśmy się już chyba, że podczas lubelskiego festiwalu nie należy niczego traktować serio. Tutaj chodzi przede wszystkim o dobrą i niczym nieskrępowaną zabawę, a od kilku lat wiemy już, że o taką potrafią zadbać "cyrkowi" goście z całego świata. Trudno zresztą nie dać się ponieść tej niezwykłej atmosferze, kiedy wszyscy dookoła śmieją się, krzyczą i zdają się być najszczęśliwszymi ludźmi na tej

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Carnaval. Jak wypadł w tym roku? Nasza ocena

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin nr 275

Autor:

Tomasz Kowalewicz

Data:

28.07.2014

Festiwale