14.08.2007 Wersja do druku

Cała Polska buduje teatry muzyczne

Za dziesiątki milionów złotych rozbudowują się niemal wszystkie polskie opery i operetki. Chcą podjąć walkę z multipleksami o widza - pisze Krzysztof Kowalewicz w Gazecie Wyborczej.

Większość teatrów muzycznych w Polsce mieści się w zabytkowych budynkach. Przez dziesięciolecia samorządom brakowało pieniędzy na remonty. Jeśli były - inwestowano w teatry dramatyczne. Teraz nadszedł czas na największe budynki - opery i operetki. - Nie tylko unijne fundusze przyszły nam z pomocą - przyznaje Dariusz Miłkowski, dyrektor Teatru Rozrywki w Chorzowie. - Samorządowcy coraz częściej jeżdżą na Zachód. Zrozumieli, że wygląd teatrów świadczy o randze miasta. Opera Wrocławska skończyła pierwszy sezon po dziesięcioletnim remoncie, który kosztował 110 mln zł. Pieniądze z budżetu państwa i urzędu marszałkowskiego pozwoliły na pieczołowite odtworzenie najdrobniejszych szczegółów klasycystycznego gmachu z 1841 r. (m.in. 6 tys. metrów złoconych ornamentów). Frekwencja przekracza 90 proc. widowni. Rezerwacje melomani robią na wiele miesięcy naprzód, nawet na sylwestrowy koncert zostało już mało wolnych miejsc. - Część widzów by

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Cała Polska buduje teatry muzyczne

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 191/17.08

Autor:

Krzysztof Kowalewicz

Data:

14.08.2007

Tematy w toku