Logo
Aktualności

Bytom. Czy tańcem można pokazać głód?

7.09.2026, 10:30 Wersja do druku

Opera Śląska rozpocznie nowy sezon nie śpiewająco, ale tańcząco. Na inaugurację – premiera baletowa, będąca choreograficznym debiutem młodego tancerza, absolwenta bytomskiej Szkoły Baletowej. Pisze Marcin Hałaś na stronie zyciebytomskie.pl.

fot. Krzysztof Bieliński

Zespół baletowy jest w ostatnich latach bardzo mocnym punktem Opery Śląskiej, a jego kolejne spektakle zachwycają. Być może właśnie dlatego na inaugurację kolejnego sezonu dyrektor bytomskiego teatru Łukasz Goik wybrał spektakl baletowy. A właściwie dwa spektakle, dwie jednoaktówki, w tym jedną premierową.

Znana już Szeherezada

Szeherezada Nikołaja Rimskiego-Korczakowa na scenie Opery Śląskiej miała swoją premierę w 2018 roku i wówczas w czasie jednego wieczoru prezentowana była z „Medeą”. Autorem choreografii bytomskiej inscenizacji „Szeherezady” jest Robert Bondara, a ta premiera była sygnałem otwarcia baletu Opery Śląskiej na współczesność. Sam pisałem wówczas w recenzji: Kostiumy – zwłaszcza do Szeherezady – są na wskroś współczesne. Żadnych stylizacji, orientalizmów, turbanów. Wręcz przeciwnie, raczej wariacje na temat garniturów. Zazdrosny Szahrijar siedzi w wielkim fotelu niczym szef korporacji. I śledzi swoją żonę za pomocą... kamer monitoringu. Ale to wszystko zaaranżowane powściągliwie i z umiarem, bez dodatkowych udziwnień, bo publiczność nie lubi jak zbyt brutalnie „gwałci się” jej przyzwyczajenia i gusty.

Tym razem Szeherezada zostanie pokazana z premierowym spektaklem zatytułowanym  Głód. Zapowiada się on bardzo ciekawie z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, jest to choreograficzny debiut Wiktora Perdka, solisty baletu Opery Śląskiej i zarazem absolwenta Szkoły Baletowej w Bytomiu. Jako 12-letni uczeń tej placówki był on bohaterem dokumentalnego filmu Katarzyny Lesisz pt. „Tańczę dla ciebie”. Notabene, taniec był tłem, a film opowiadał przede wszystkim o rodzinie i o relacjach pomiędzy synem a nieobecnym ojcem.

I nowy spektakl debiutanta

Debiut Perdka będzie też niezwykły ze względu na temat. Głód to powieść norweskiego pisarza Knuta Hamsuna, laureata Nagrody Nobla z roku 1920.  Głód to jedna z pierwszych w światowej literaturze powieści bez fabuły – jej treścią jest opis głodu jako fizycznego stanu i uczucia psychicznego zarazem. Książkę świetnie się czyta nawet po ponad 100 latach, ale przecież głód, choć odczuwalny realnie i boleśnie, jest pojęciem abstrakcyjnym. Jak pokazać go językiem ruchu i tańca?

– Bardzo interesują mnie bohaterowie złożeni, pełni sprzeczności i wewnętrznych napięć –  mówi Wiktor Perdek. - Sam głód jest uczuciem, które rzadko oglądamy na scenie w takiej, nazwijmy to, czystej postaci. I nie mam tu na myśli wyłącznie dosłownego głodu wynikającego z braku pożywienia. Traktuję go znacznie szerzej jako głód bliskości, głód tworzenia i pisania, ale też głód miłości.

Ta wypowiedź choreografa nie zapowiada wcale jak podejdzie on do materii tańca. Nieoczywisty jest także wybór muzyki do tego przedstawienia. Wykorzystane zostaną utwory takich m.in. kompozytorów jak Mozart, Paganini, Pergolesi, Rachmaninow oraz „klasyczni” Bach i Händel. W spektaklu zaangażowany zostanie niemal cały zespół baletu Opery Śląskiej – sceny zbiorowe będą połączone z bardziej kameralnymi, solistycznymi momentami.

Premierę zaplanowano na sobotę 12 września z okazji Metropolitarnej Nocy Teatrów. Kolejny spektakl w niedzielę 13 września.

Tytuł oryginalny

Czy tańcem można pokazać głód?

Źródło:

www.zyciebytomskie.pl
Link do źródła

Autor:

Marcin Hałaś

Data publikacji oryginału:

06.09.2026

Sprawdź także