25.09.2017 Wersja do druku

Bez dosłowności

"Pociągi pod specjalnym nadzorem" Bohumila Hrabala w reż. Jakuba Krofty w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Wiesław Kowalski w Teatrze dla Was.

"Pociągi pod specjalnym nadzorem" w reż. Jakuba Krofty zaczęły się dość niemrawo, albowiem Henryk Niebudek jako Zawiadowca wyszemrał pierwszą scenę i niewiele z tekstu, który wypowiadał dotarło na widownię. Na szczęście potem było już coraz lepiej i spektakl ze sceny na scenę nabierał rumieńców, zwłaszcza że adaptacja Janusza Andermana, zachowująca doskonałość formy i finezyjność konstrukcji, dawała szansę aktorom na stworzenie ciekawych postaci, a muzyka sekundowała scenicznym działaniom w sposób zaskakujący i niebanalny. Do tego scenografia Anny Suskiewicz, ograniczona do małej stacyjki kolejowej z peronem i biurem oraz innymi dekoracyjnymi akcesoriami (gołębnik, drezyna, tablica semaforów), nie stara się pozorować autentyczności, a raczej ucieka od wszelkiej dosłowności, z której Hrabal tworząc swoją surrealistyczną rzeczywistość umiejętnie drwił. Tutaj mamy zwyczajną stacyjkę, skąpaną w drobiazgach, która wizualnie komponuje

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bez dosłowności

Źródło:

Materiał własny

Teatr dla Was

Autor:

Wiesław Kowalski

Data:

25.09.2017

Realizacje repertuarowe