25.01.2013 Wersja do druku

Balladyna znów morduje

Krzysztofa Garbaczewskiego inspiruje klasyka romantyzmu. - Pojawi się nowy w moim teatrze motyw polskiej tożsamości, nie można go uniknąć, jest wpisany w tekst "Balladyny" przez Juliusza Słowackiego. Jednak trudno jego baśniową opowieść o Królu Popielu III brać dzisiaj na poważnie jako punkt wyjścia do rozmowy o naszym patriotyzmie. Premiera jutro w Teatrze Polskim w Poznaniu - pisze Jacek Cieślak w Rzeczpospolitej.

Akcja toczyć się będzie w ośrodku badawczym nad jeziorem Gopło, gdzie młodzi naukowcy - Alina, Balladyna, Filon - modyfikują genetycznie nasiona roślin. Wielka polska klasyka wciąż gości na scenie - Wraz z pisarzem Marcinem Cecko, który jest autorem tekstu i dramaturgiem, potraktowaliśmy "Balladynę" Juliusza Słowackiego jako punkt wyjścia do opowieści o współczesnym świecie - mówi "Rz" Krzysztof Garbaczewski, jeden z najciekawszych reżyserów młodego pokolenia. - Ta laboratoryjna formuła pozwoliła wziąć pod mikroskop postaci, przyjrzeć się ich przemianie. Pojawi się nowy w moim teatrze motyw polskiej tożsamości, nie można go uniknąć, jest wpisany w tekst "Balladyny" przez Juliusza Słowackiego. Jednak trudno jego baśniową opowieść o Królu Popielu III brać dzisiaj na poważnie jako punkt wyjścia do rozmowy o naszym patriotyzmie. Stąd ciężar tego problemu spada na barki Balladyny, bohaterki, która zaczyna jako szara pracowniczka laboratori

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Balladyna znów morduje

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzczpospolita nr 21 online

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

25.01.2013