Moroz: Już niedługo – jeśli nie sprawdzą się wizje klimatycznej katastrofy – spadnie śnieg.
Skrzydelski: Oto dobry początek rozmowy. Wiąże się z pewną nadzieją. Śnieg spadnie i przykryje mnożące się coraz szybciej kolejne zarazki. A może tak jakiś lockdown? Przyszłość jest niepewna. Jak u Orhana Pamuka, w którego „Śniegu” bohater również żyje w wiecznej niepewności.
Moroz: Niepewność, stan zawieszenia, sytuacja bez wyjścia – to także tematy społecznie istotne dla Bartosza Szydłowskiego, którego wersję „Śniegu” właśnie zobaczyliśmy.
Skrzydelski: W planie ogólnym tak rozpisana adaptacja noblisty mnie przekonuje. Wymieniłeś trzy ważne dla niej punkty odniesienia. A jednak gdy przyjrzeć się szczegółom, coś zaczyna zgrzytać.
Moroz: Te podobieństwa między Turcją a Polską… Można porównywać dwie skrajnie inne cywilizacje, ale w pewnym momencie staje się jasne, że nawet w słabej publicystyce by to nie przeszło.