04.10.2016 Wersja do druku

Auto-teatr w czasach post-prawdy

W epoce post-prawdy, w której fakty mogą być uznane za niepatriotyczne i tym samym zanegowane, a jawne kłamstwa są tylko rozliczane ze skuteczności, zaoferowanie widowni prostej szczerości, zerwanie z udawaniem lub zwykły namysł nad istotą udawania - mogą mieć walor terapeutyczny - pisze Joanna Krakowska w Dwutygodniku.

Komentatorzy życia publicznego nie znaleźli wprawdzie jeszcze przekonującego wytłumaczenia dla zjawisk politycznych miotających Europą i światem, ale przynajmniej ukuli już dla nich nazwę. Żyjemy oto w czasach post-prawdy. W zachodnich mediach ta formuła robi zawrotną karierę, pozwalając na opisanie polityki, która dziś najskuteczniej wpływa na losy państw i narodów. Polityka post-prawdy nie odwołuje się do faktów sprawdzonych, lecz do wyimaginowanych i posługuje się nie argumentacją, lecz manipulowaniem emocjami. Opinię publiczną kształtują w ten sposób nieweryfikowalne, albo zgoła kłamliwe informacje powtarzane w kółko tak długo aż przez zasiedzenie nabiorą charakteru prawd. Jako emblematyczne przykłady takiego oddziaływania wskazuje się najczęściej bezczelne, ale skuteczne rozmijanie się z faktami zdecydowanej większości stwierdzeń Donalda Trumpa, a także zapowiedzi zwolenników Brexitu, że po wystąpieniu z Unii brytyjski system opiek

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Auto-teatr w czasach post-prawdy

Źródło:

Materiał nadesłany

Dwutygodnik nr 195/09.2016

Autor:

Joanna Krakowska

Data:

04.10.2016