Opera Śląska w Bytomiu przygotowuje nową inscenizację „Carmen” Georges'a Bizeta. Reżyser AndréHeller-Lopes osadził dramat w rytmie następujących po sobie pór roku, a klasyczna historia zostaje osadzona w wyrazistej koncepcji scenicznej, opartej na świadomym dialogu z tradycją. Premiera odbędzie się 23 października na scenie Opery Śląskiej.
– „Carmen” od ponad 150 lat pozostaje dziełem, które nie traci swojej siły. Jej bohaterowie mierzą się z namiętnością, pragnieniem wolności i zazdrością, a dramat rozgrywa się na styku indywidualnych wyborów i społecznych norm. W nowej inscenizacji Opery Śląskiej to właśnie kwestia odpowiedzialności za podejmowane decyzje staje się jedną z najważniejszych wątków interpretacyjnych.
Od początku zależało mi na „Carmen”, która pozostanie w naszym repertuarze na lata i do której publiczność będzie chciała wracać. Klasycznej, z piękną scenografią i kostiumami, dającej przestrzeń muzyce, artystom i emocjom. Dlatego do współpracy zaprosiłem AndréHellera-Lopesa.
Tym razem akcję premierowej „Carmen” przenosimy do Hiszpanii lat trzydziestych XX wieku. To świat pełen kolorów, namiętności i emocji. Ale w jego centrum pozostają ludzie – ich pragnienia, wybory i uczucia. Chciałbym, żeby nasza „Carmen” stała się dla naszych widzów powodem do kolejnych spotkań w Operze Śląskiej – mówi Łukasz Goik, Dyrektor Opery Śląskiej.
Punktem wyjścia dla reżysera jest pytanie o wolną wolę i konsekwencje podejmowanych decyzji. Carmen w tej interpretacji jest bohaterką odważną i świadomą własnych wyborów. Podejmuje ryzyko, znając jego cenę, i pozostaje wierna sobie i swoim wyborom aż do dramatycznego finału. Don José to przeciwieństwo tej postaci: człowiek uwikłany w narzucone schematy i wzorce postępowania, pozbawiony pełnej swobody decyzji.
– Bardzo trudno mówić o jednej wizji „Carmen”, ponieważ każdy ma już własne wyobrażenie tego dzieła. To opera, która doczekała się niezliczonych interpretacji – była baletem, filmem, musicalem. Dlatego nie chcę narzucać jednej definicji Carmen. Chcę zaprosić artystów, by przynieśli ze sobą własne spojrzenie i podzielili się nim ze mną oraz pozostałymi wykonawcami. Wierzę, że właśnie w tym spotkaniu różnych wrażliwości może powstać coś prawdziwego.
Nie interesuje mnie Carmen jako ofiara, Don José jako zabójca czy jednoznaczne przypisywanie winy społeczeństwu. Te wszystkie elementy są obecne w operze bez potrzeby dodatkowego podkreślania ich palcem. Dla mnie „Carmen” – podobnie jak historia Don José, Micaëli i pozostałych bohaterów – jest przede wszystkim opowieścią o wolnej woli, o prawie do podejmowania własnych decyzji i o konsekwencjach, które te decyzje za sobą niosą. I właśnie to wydaje mi się szczególnie ważne dzisiaj: nasze działania mają konsekwencje, niezależnie od tego, czy chcemy je zaakceptować. Pytanie brzmi tylko: czy jesteśmy gotowi ponieść odpowiedzialność za to, co wybieramy? – mówi André Heller-Lopes, reżyser „Carmen”
Realizatorzy świadomie rezygnują z efektownych uwspółcześnień, które zdarzają się w inscenizacjach tego tytułu. Reżyser podkreśla potrzebę szacunku dla kontekstu, który został wpisany w partyturę i libretto. Zamiast zastępować go przypadkowym współczesnym kostiumem, realizatorzy chcą wykorzystać jego teatralny potencjał. Spektakl ma być interpretacją opartą na partyturze, a nie próbą jej przykrycia efektem inscenizacyjnym.
– Przy tak dobrze znanym dziele jak „Carmen” zależy mi na tym, by widzowie odkryli w partyturze coś więcej niż tylko słynne arie. Oczywiście Habanera, Seguidilla czy aria torreadora to fragmenty, na które wszyscy czekają, ale Bizet ukrył w tej muzyce także wiele subtelności, niuansów i detali, które warto wydobyć. Chciałbym, aby po spektaklu widzowie mieli poczucie, że poznali to dzieło głębiej i zachwycili się również mniej oczywistymi fragmentami.
Choć akcja „Carmen” rozgrywa się w Hiszpanii, muzyka Bizeta pozostaje francuska, co ma istotne znaczenie dla interpretacji. André Heller-Lopez doskonale rozumie tę specyfikę, a jego podejście reżyserskie, oparte na muzyce, tekście i partyturze, bardzo dobrze współgra z pracą nad warstwą muzyczną. Dzięki temu przygotowania solistów i praca orkiestry zmierzają w tym samym kierunku – mówi Piotr Mazurek, kierownik muzyczny Opery Śląskiej.
Jednym z najważniejszych elementów koncepcji jest powiązanie przebiegu dramatu z cyklem natury. Kolejne akty „Carmen” zostają przypisane czterem porom roku, które stają się metaforą przemian zachodzących w relacji głównych bohaterów. Ważnym elementem inscenizacji będzie obecność trzech tancerzy baletu, którzy pojawią się jako Parki – uosobienie Przeznaczenia. Ich obecność wprowadzi do spektaklu dodatkowy poziom znaczeniowy: pytanie o to, w jakim stopniu człowiek sam kształtuje własny los, a w jakim pozostaje uwikłany w konsekwencje swoich wyborów.
– Bardzo się cieszę, że ponownie mogę pracować w Operze Śląskiej w Bytomiu. To dla mnie wyjątkowe miejsce, do którego chciałem wrócić. Przygotowanie scenografii do „Carmen” było dużym wyzwaniem – przez dwa miesiące szukałem rozwiązania, które najlepiej odpowiadałoby charakterowi tej niezwykle znanej opery i specyfice teatru. Kluczową inspirację przyniosła mi koncepcja reżysera André Hellera-Lopesa. Stworzyliśmy przestrzeń nawiązującą do hiszpańskiej areny walk byków, z dwoma poziomami, które pozwalają budować wielowymiarowy obraz sceniczny. Ważne były dla mnie również detale, takie jak hiszpańskie kafle czy balkon. Nie zależało mi na dosłownym realizmie, lecz na znalezieniu równowagi między rzeczywistością a światem fantazji. Jestem bardzo zadowolony z efektu i mam nadzieję, że ta scenografia stanie się ważną częścią naszego spektaklu – mówi Renato Theobaldo, scenograf.
– Naszą inscenizację „Carmen” osadzamy w latach 30. XX wieku. To właśnie od tej koncepcji rozpoczęłam pracę nad kostiumami. Ważnym elementem jest również zmienność pór roku – akcja opery obejmuje lato, jesień, zimę i wiosnę, co znajduje odzwierciedlenie w zastosowanej palecie barw. Tworzymy własną wizję hiszpańskiego świata, wykorzystując materiały i elementy, które możemy znaleźć w Polsce, a także uwzględniając różnice między polską a hiszpańską rzeczywistością. Praca w warsztatach Opery Śląskiej jest dla mnie niezwykle pięknym doświadczeniem. Zespół jest zaangażowany, pełen pasji i bardzo profesjonalny. Współpraca przebiega płynnie, dlatego ogromnie się cieszę, że mogę być częścią tego projektu – mówi Sofia Di Nunzio, kostiumografka.
– W naszej interpretacji „Carmen” punktem wyjścia jest kaprys i wyobraźnia, wokół których budujemy całą warstwę ruchową spektaklu. Nie chodzi o proste odtworzenie tańca flamenco czy ruchów kojarzonych z kulturą romską, lecz o odkrycie świata wyobrażeń, który kryje się za tymi formami. U jego podstaw leży pragnienie – potrzeba bliskości, miłości, seksualności, a także dążenie do tego, czego poszukują bohaterowie. Interesuje nas, w jaki sposób postacie tworzą własny świat fantazji, a następnie go burzą. To pytanie wykracza poza samą choreografię i staje się częścią całej teatralnej opowieści. Wspólnie z solistami, chórem i baletem staramy się zrozumieć motywacje bohaterów i przełożyć je na język ciała oraz ruchu. Bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć w tym projekcie – mówi Franklin Dávalos, choreograf.
Realizatorzy
André Heller-Lopes jest znany bytomskiej publiczności – w 2018 roku zrealizował w Operze Śląskiej „Rzekomą ogrodniczkę” Wolfganga Amadeusza Mozarta. Jest to jeden z najbardziej aktywnych reżyserów operowych w Ameryce Łacińskiej, reżyserował spektakle w całej Brazylii, a także w takich krajach jak: Niemcy, Hiszpania, Argentyna, Portugalia, Chile, Kolumbia, Urugwaj, Polska, Niemcy, Austria, Wielka Brytania, Estonia, Malezja i USA. Za scenografię w „Carmen” odpowiada Renato Theobaldo, którego imponujące scenografie również można było podziwiać w „Rzekomej ogrodniczce”.
Realizatorzy:
Kierownictwo muzyczne: Piotr Mazurek
Reżyseria i inscenizacja: André Heller-Lopes
Scenografia: Renato Theobaldo
Kostiumy: Sofia Di Nunzio
Choreografia: Franklin Dávalos
Reżyseria świateł: Gonzalo Córdova
Przygotowanie wokalne solistów: Andrzej Dobber
Kierownictwo chóru: Krystyna Krzyżanowska-Łoboda
Kierownictwo baletu: Grzegorz Pajdzik
Przygotowanie Chóru Dziecięcego: Natalia Gałązka
Asystent dyrygenta: Nikodem Świder
Asystent reżysera: Oskar Winiarski, Bernadeta Maćkowiak, Anna Przedpełska
Asystentka kostiumografa:Aleksandra Skrzypek
Korepetytor solistów: Larisa Czaban, Michał Goławski, Roman Marchenko
OBSADA:
CARMEN - Anna Borucka, Valentina Pluzhnikova
DON JOSÉ - Sławomir Naborczyk, Łukasz Załęski
ESCAMILLO - Stanislav Kuflyuk, Adam Woźniak, Łukasz Klimczak
MICAËLA - Aleksandra Gawrych, Gabriela Legun, Yuliia Zasimova
FRASQUITA - Marta Huptas, Joanna Kędzior, Magdalena Wójciak
MERCÉDÈS - Justyna Rapacz, Renata Dobosz, Elżbieta Świerad-Ślusarczyk
ZUNIGA - Grzegorz Szostak, Zbigniew Wunsch, Tomasz Theil
REMENDADO - Jarosław Bielecki, Maciej Komandera
MORALÈS - Adam Woźniak, Kamil Zdebel
DANCAIRO - Stanisław Duda, Adam Woźniak
LILLAS PASTIA - Witold Dewor
Soliści, Balet, Chór, Chór Dziecięcy i Orkiestra Opery Śląskiej pod kierownictwem muzycznym Piotra Mazurka