30.06.2009 Wersja do druku

Arcydzieło Piny Bausch w Polsce

"Nefés" to dowód spokojnego mistrzostwa artystki. Spektakl do chłonięcia wszystkimi zmysłami. Arcydzieło - o spektaklu Piny Bausch na wrocławskim festiwalu "Świat miejscem prawdy" pisze Jacek Wakar w Dzienniku.

Wizytę legendarnego Tanztheater Wuppertal Pina Bausch na wrocławskim festiwalu "Świat miejscem prawdy" da się porównać tylko z listopadowym występem Berliner Ensemble w Krakowie , .Karierą Arturo Ui" w reżyserii Heinera Muellera. Genialny "Nefés" (Oddech) nie jest dziełem zmęczonego klasyka. To przedstawienie pełno uśmiechu i dowcipu, lekkie, choć czasem przejmujące. To jest spotkanie z mitem. Patrzę na zdjęcia Piny Bausch umieszczone w programie wrocławskiego festiwalu i przypominam sobie, co słyszałem od tych, którzy uważają się za wyznawców jej teatru tańca. 69-letnia dziś artystka ma pociągłą twarz, włosy zebrane do tyłu, prostą sukienkę. W podobnej zdaje się wciąż pojawia się na scenie w legendarnym spektaklu "Cafe Mueller", obecnym na afiszu od roku 1978. To ją porównywano z Giorgio Strehlerem, podkreślając, że dala inny wyraz tańcowi na scenie. Kazała spojrzeć na niego wreszcie całkiem serio, a teatrowi tańca zapewniła konsekrac

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Arcydzieło Piny Bausch w Polsce

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik nr 151

Autor:

Jacek Wakar

Data:

30.06.2009

Tematy w toku