22.10.2020, 16:14 Wersja do druku

Anna Smolar: Z perspektywy ciała

Wiesław Kowalski: „Thriller” to Twój najnowszy spektakl pokazywany w Świetlicy Nowego Teatru w Warszawie, zrealizowany z Sonią Roszczuk i Pawłem Sakowiczem. To nie jest Twoje pierwsze spotkanie z tymi artystami?

fot. Magda Hueckel

Anna Smolar: Z Pawłem po raz pierwszy pracowaliśmy przy „Kopciuszku” wg. Joëla Pommerata w NST w Krakowie – był odpowiedzialny za ruch. Od razu znaleźliśmy wspólny język. „Thriller” potwierdził to wrażenie. Bardzo bliski jest mi jego etos pracy, sposób angażowania się i komunikowania z innymi, i bliskie mi są jego wybory artystyczne. Jednocześnie interesująca jest dla mnie jakość, którą wprowadza jako tancerz i choreograf w zderzeniu z materią teatralną i zadaniem aktorskim.

Tak jak to było choćby w „Kilku obcych słowach po polsku”, które wciąż można obejrzeć na scenie Teatru Polskiego w Warszawie.

Tam było to szczególnie widoczne, bo dochodziło do spotkania aktorów z dwóch różnych zespołów, którzy mieli zupełnie inny background i doświadczenia. W tym spektaklu, z Michałem Buszewiczem, dramaturgiem, postanowiliśmy zaproponować Pawłowi funkcję inspirowaną postacią Ariela z „Burzy” Szekspira, człowieka, który ma specyficzną pozycję, z boku uruchamia różne tajemnicze nitki. Konstruując to przedstawienie, bawiliśmy się tą magią szekspirowską.

Wasz kolejny spektakl wyznacza nowy kierunek Twoich reżyserskich poszukiwań. W „Thrillerze” zderzyłaś ciało ze słowem.

Ja wciąż mam potrzebę poszukiwania nowych kierunków. A co do „Thrillera”, to pomysł wyszedł od Marii Wilskiej, która prowadzi dział edukacyjny w Nowym Teatrze i zaproponowała nam, byśmy stworzyli coś kameralnego, skierowanego do nastolatków. I w trakcie naszych rozmów pojawił się motyw ciała, jego nienazwanych narracji. A ponieważ byłam pod dużym wrażeniem powieści Daniela Pennaca, który całą książkę zbudował wokół dziennika prowadzonego przez mężczyznę od 13. roku życia do śmierci z perspektywy ciała, postanowiliśmy pójść za tym gestem narracyjnym. To jest bardzo piękna i zaskakująca książka, która pozwala inaczej spojrzeć na rzeczywistość. Inspirując się tym tekstem, zaczęliśmy wymyślać spektakl. Bardzo chciałam, by Pawłowi towarzyszyła tu Sonia Roszczuk. Pomysł na ten duet był dla mnie oczywisty, Sonia jest aktorką, z którą mi się świetnie pracuje i mamy wypracowany wspólny język. To wielki luksus.

Skąd pochodzą teksty, które pojawiają się w „Thrillerze”?

Jesteśmy we trójkę autorami tekstu, wszystkie fragmenty wyniknęły z improwizacji aktorskich. Myśmy je razem wybierali i omawiali, potem je zlepiałam i stwarzałam z nich strukturę. Sama odpowiadam za dramaturgię i to dla mnie cenne doświadczenie. Uczestniczyłam w procesie tworzenia spektaklu, zajmując inne miejsce. Mogłam inaczej rozkładać sobie rytm pracy i jej etapy, ponieważ przez wiele godzin obserwowałam pracę choreograficzną Pawła, byłam dla niego i dla Soni partnerem do analizy tego, co z ruchem działo się na próbach. Dzięki temu dłużej zachowałam dystans do materiałów, które powstawały. Pracowaliśmy we trójkę, nie mieliśmy scenografa, kostiumografa, reżysera światła ani kompozytora. Byliśmy zupełnie sami, co z jednej strony było trudne, bo odpowiadaliśmy za wiele rzeczy, którymi zwykle się nie zajmujemy, ale z drugiej strony bardzo mi odpowiada to, że można zmieniać swoją funkcję w zespole, tym samym zmieniać język i narzędzia, którymi się operuje. Dlatego dla mnie przejście z dużej sceny Teatru Polskiego do mikroskopijnej przestrzeni Świetlicy na Madalińskiego było sytuacją idealną, ze względu na jej niestabilność i nieprzewidywalność.

fot. Maurycy Stankiewicz

Anna Smolar. Reżyser teatralny, absolwentka paryskiej Sorbony. Rocznik 1980. Laureatka Paszportu Polityki 2016 w kategorii teatr. Reżyserowała spektakle m.in. dla teatrów: im. J. Słowackiego w Krakowie, Śląskiego w Katowicach, Studio, Laboratorium Dramatu i Polonia w Warszawie, im. J. Kochanowskiego w Opolu. Współpracowała z Agnieszką Holland, Jackiem Poniedziałkiem, Krystianem Lupą, Jacques'em Lassallem i Andrzejem Sewerynem.

Tytuł oryginalny

Anna Smolar: Z perspektywy ciała

Źródło:

Presto #23
Link do źródła