Jako nastolatek wyjechał do Stanów Zjednoczonych, by w Kalifornii uczyć się angielskiego, następnie zapisał się na studia związane z naukami ścisłymi: biologią, fizyką i chemia. Do 20. roku życia Dusan Tynek nie zajmował się tańcem współczesnym. Swoją karierę solisty i choreografa rozpoczął wyjątkowo późno od lekcji flamenco, baletu czy tańca afrykańskiego - pisze Aleksandra Czapla-Oslislo w Gazecie Wyborczej - Katowice.
Amerykański teatr Dusana Tynka z programem inspirowanym płótnami Caravaggia czy XIX-wiecznymi balladami ludowymi. Jako nastolatek wyjechał do Stanów Zjednoczonych, by w Kalifornii uczyć się angielskiego, następnie zapisał się na studia związane z naukami ścisłymi: biologią, fizyką i chemia. Do 20. roku życia Dusan Tynek nie zajmował się tańcem współczesnym. Swoją karierę solisty i choreografa rozpoczął wyjątkowo późno od lekcji flamenco, baletu czy tańca afrykańskiego. Ostatecznie było warto, bowiem od lat Tynek odnosi sukcesy na amerykańskich scenach. Po czasie spędzonym na występach z kilkunastoma grupami tańca zdecydował się otworzyć własne studio - DT2 (Dusan Tynek Dance Theatre, Brooklyn, Nowy Jork). W rodzinnym kraju, a urodził się w Karlovych Varach, nie miał jeszcze okazji wystąpić. Od kilku dni gości po raz pierwszy w Polsce - w Bytomiu podczas Międzynarodowej Konferencji Tańca prowadzi warsztaty z baletu, dziś wieczorem wyst