Logo
Recenzje

Alternatywna szkoła jest możliwa

4.02.2026, 15:28 Wersja do druku

„Kleks – szkoła wyobraźni” wg Jana Brzechwy w reż. Marty Streker w Olsztyńskim Teatrze Lalek. Pisze Wiktoria Formella, członkini Komisji Artystycznej XI Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej i Europejskiej „Klasyka Żywa”.

fot. Bartek Warzecha

Kleks. Szkoła wyobraźni Tomasza Kaczorowskiego (adaptacja) i Marty Streker (reżyseria) to uwspółcześniona wersja klasyki literatury dziecięcej, zaktualizowana o wątki bliskie dzisiejszej publiczności. Na deskach Olsztyńskiego Teatru Lalek powstał ciekawie zainscenizowany spektakl o szkole marzeń, w której nad uporządkowaniem i racjonalnością triumfuje wrażliwość, kreatywność i otwartość na potrzeby dzieci.

Kaczorowski filtruje Akademię Pana Kleksa, powieść Jana Brzechwy z 1946 roku, przez współczesną wrażliwość i kwestionuje te elementy baśniowego uniwersum, które ze względu na przemiany społeczno-kulturowe w niewłaściwy sposób się zestarzały. W oryginale szkoła była dostępna wyłącznie dla chłopców, których imiona zaczynały się na literę A. Sceniczna akademia to miejsce dalekie od egalitaryzmu, dyskryminacji i nierówności. To szkoła koedukacyjna, w której panuje akceptacja inności oraz przekonanie o wyjątkowości każdej osoby. To miejsce otwarte dla uczniów, uczennic, a nawet osób uczniowskich czy robota (Alojzy), któremu rówieśnicy i nauczyciel pomagają odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nauczycielem nie jest mężczyzna o imieniu Ambroży, lecz kobieta posługująca się nazwiskiem/pseudonimem Kleks (świetna Agnieszka Harasimowicz).

Choć przywołane przekształcenia mogłyby zwiastować reinterpretację klasyki, przedstawienie Olsztyńskiego Teatru Lalek jest bliskie wymowie utworu Brzechwy. Kaczorowski uważnie podąża za literą oryginału, dba o detale (nawet piegi przygotowywane przez Filipa Golarza przystają do współczesnych standardów i preferencji żywieniowych), kieruje się uwrażliwioną refleksją (scena z Dziewczynką z zapałkami) i uwypukla kwestie, które zostały zasygnalizowane przez Brzechwę. Zaproponowany model edukacji wyzwala z systemu nagród i kar (piegi uchodzą tutaj za rodzaj posiłku), encyklopedyzmu, ustrukturyzowania i formalizmu na rzecz alternatywnych koncepcji pedagogiki. Model edukacji oparty jest na partnerskiej współpracy i poczuciu komfortu (a w przypadku jego braku – można bez obaw zgłosić sprzeciw i przerwać zadanie). Istotne jest stawianie pytań, szukanie propozycji i umożliwienie ich realizacji. Celem tak pomyślanej szkoły ma być uczynienie z dziecka osoby posiadającej zaufanie do siebie i własnych możliwości, a wszystko to w poczuciu wolności, odpowiedzialności i autonomii. Olsztyński Kleks to opowieść o (anty)porządku i wyobraźni wyzwolonej, wraz ze wszystkimi kluczowymi postaciami i wydarzeniami znanymi z lektury Brzechwy (psim niebem czy atakiem wilków), które na scenie są ukazane przez dziesięcioosobowy zespół, sprawnie poprowadzony przez Martę Streker. Dla autonomicznego programu nauczania reżyserka znalazła ciekawe teatralne rozwiązania: na przykład nauka kleksografii to barwienie kostiumu Kleksa, a wspólnototwórczą moc akademii wzmacniają piosenki śpiewane przez cały zespół do muzyki skomponowanej przez Macieja Zakrzewskiego.

Najciekawszym elementem spektaklu jest wydobycie teatralnej ramy wraz z wynikającym stąd pomysłem wykreowania szkatułkowych postaci. Na scenę wkracza zespół aktorski w średnim wieku i w kostiumach inspirowanych współczesną modą codzienną, choć niekoniecznie dziecięcą. Aktorki i aktorzy nie ukrywają swojego statusu – swobodnie przemieszczają się między światem rzeczywistym a fantastycznym, co prowadzi do zderzenia refleksji o kondycji systemu edukacji z wizją akademii ukazaną przez pisarza. Metateatralność, gra fikcja-rzeczywistość jest bliska wizji świata przedstawionego u Brzechwy, w którym króluje samoświadomość – tam też bajka nie ukrywa, że jest bajką. To sprawia, że rola Adasia Niezgódki – głównego bohatera spektaklu (swobodny i przekonujący Jakub Ignasiak) – w niektórych scenach jest przekazywana innym aktorom i aktorkom, w innych zaś postać zostaje zwielokrotniona, a bohater staje się symbolem osoby, z którą łatwo można się utożsamiać, bez względu na zauważalne różnice (wiek czy płeć): to człowiek doświadczający porażek, mierzący się z krytyką i przechodzący uzdrawiającą transformację.

Teatr, a jak udowadniają twórczynie i twórcy spektaklu: zwłaszcza teatr lalkowy, okazuje się świetną przestrzenią do ukazania przekraczania granic świata realnego i fikcyjnego. Minimalistyczną scenografię Katarzyny Leks tworzą szkolne ławki, na których znajdują się makiety teatralne – zaprojektowane z dbałością o detal, osobne dla każdej z fantastycznych krain. Miniaturowe światy Leks operują to realizmem (tradycyjna szkoła), to umownością (figurka dinozaura to wilk z lektury), to skrótem plastycznym (zarys akademii z kolorowych patyczków z niekończącymi się schodami). Makiety wraz z lalkami stolikowymi umożliwiają ukazanie znanej z powieści Brzechwy zabawy skalą (zmniejszania i powiększania) oraz przestrzeniami. Dostęp do makietowych mikrokosmosów umożliwia dyskretna praca kamery, a nagrywane na żywo działania są transmitowane na ekran znajdujący się w tyle sceny. Ukazywanie kulis zabiegów inscenizacyjnych, żywiołu teatralnej zabawy i nieograniczonej wyobraźni – wszystko to sprawia, że Olsztyński Teatr Lalek staje się wyjątkową, przekonującą akademią Kleksa.

Jan Brzechwa
Kleks. Szkoła wyobraźni
na podstawie Akademii Pana Kleksa
adaptacja: Tomasz Kaczorowski
reżyser: Marta Streker
scenografia: Katarzyna Leks
muzyka: Maciej Zakrzewski
występują: Hanna Banasiak, Elżbieta Grad, Monika Gryc, Agnieszka Harasimowicz, Agnieszka Roszko, Karolina Sadowska, Adam Hajduczenia, Jakub Ignasiak, Marcin Młynarczyk, Roman Wołosik
Olsztyński Teatr Lalek
premiera: 30 maja 2025 roku

Źródło:

Materiał własny

Wątki tematyczne

Sprawdź także