EN
29.08.2018 Wersja do druku

Alicja w krainie czarów

Mówi się, że jest siedem cudów świata. Ja jestem pewna, że jest ich znacznie więcej. Wiele z nich miałam okazję obejrzeć osobiście. Także te ze świata starożytnego. Najnowsze wspomnienie to 22 sierpnia, kiedy w scenerii teatru antycznego w Taorminie na Sycylii odbierałam nagrodę Giuseppe Di Stefano - mówi Alicja Węgorzewska-Whiskerd.

To wyróżnienie nazywane operowym Oscarem zostało przyznane przez Sycylijski Chór Liryk. Warszawska Opera Kameralna otrzymała je za spektakl "Armide", dzieło Jeana-Baptisty Lully'ego. Uroczysta gala odbyła się w 10. rocznicę śmierci Giuseppe Di Stefano, jednego z najbardziej uwielbianych tenorów w historii. Teatro Antico w Taorminie, niewielkiej miejscowości wypoczynkowej na północno-wschodnim wybrzeżu Sycylii, to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych, najbardziej czarujących miejsc. Jest położony około 250 metrów nad poziomem morza, dzięki czemu rozciąga się z niego niezapomniany widok. Ciekawa jest sama architektura, bo jak podają źródła, powstał w czasach rzymskich, ale jego układ nawiązuje do kanonów architektury greckiej, ma średnicę 120 metrów i jest drugim czarów co do wielkości tego typu obiektem na Sycylii. Choć widownia jest już mocno "wyszczerbiona" i brakuje sporo miejsc siedzących, to dobrze zachowały się mury okalające ją na ze

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Alicja w krainie czarów

Źródło:

Materiał własny

Rzeczpospolita nr 34 - dodatek

Autor:

Jan Bończa-Szabłowski

Data:

29.08.2018