22.04.2010 Wersja do druku

Żałoba czy pycha

Ta dyskusja powinna była zacząć się dopiero teraz, a nie w ubiegłym tygodniu. Cisza, która zapada po śmierci nie jest przecież nakazem odgórnym, ale wydaje się oczywistością. Jest wewnętrzną potrzebą jednych, a praktyką kulturową innych. Jest wyrazem taktu, sposobem okazania empatii, doświadczeniem bezradności słów. Czy naprawdę trzeba to tłumaczyć? - piszą Krystyna Duniec i Joanna Krakowska w Krytyce Politycznej.

Widać tak, skoro w ubiegłym tygodniu tak wielu osobom nie udało się zamilknąć, a ciszę uznali za opresję. Już w poniedziałek 12 kwietnia Igor Stokfiszewski zdecydował się wystąpić przeciw ciszy w obronie teatru oraz "wysiłku, pracy i wyobraźni" jego twórców. Już w ubiegły poniedziałek troska "o byt aktorek i aktorów" wzięła górę nad obyczajem. Obyczajem wyciszenia głosów i działań, co Bartosz Frąckowiak nazwał "bezruchem i automatyzmem gestów". Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ten obyczaj-jak wiele innych wcześniej-zmienić, tyle że może moment na tę kulturową rewoltę wybrano nienajfortunniej. Gest profanacji prowadzący do zmiany uświęconego obyczaju jest gestem możliwym, może nawet pożądanym, tylko trzeba wiedzieć, kiedy go wykonać: czy w apogeum bólu, czy wtedy, kiedy możliwa staje się refleksja nad bólem? Pisze Stokfiszewski, że odwołanie Warszawskich Spotkań Teatralnych obniżyło rangę teatru i pozbaw

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Żałoba czy pycha

Źródło:

Materiał nadesłany

www.krytykapolityczna.pl/21.04

Autor:

Krystyna Duniec, Joanna Krakowska

Data:

22.04.2010

Tematy w toku