31.01.2006 Wersja do druku

Śląsk. Zamknięte teatry i multikina

Nie wyobrażam sobie, że mielibyśmy występować na scenie i udawać, że nie wiemy, co się stało - mówi Dariusz Miłkowski, dyrektor Teatru Rozrywki w Chorzowie, który już w niedzielę [29 stycznia] odwołał spektakle aż do środy[1 lutego]. Żałoba na Śląsku wyciszyła muzykę w klubach i hipermarketach, zamknęła teatry, a nawet multikina

Jeszcze zanim prezydent Lech Kaczyński ogłosił w niedzielę [29 stycznia] żałobę narodową, śląskie teatry odwołały wszystkie spektakle. - Jesteśmy komediantami, ale także ludźmi. Jak w takich okolicznościach mielibyśmy się spotkać z widzami? - zastanawia się Miłkowski. Do Warszawy wrócili aktorzy Teatru Powszechnego, m.in. Kazimierz Kaczor i Edyta Olszówka, którzy w Chorzowie i Tychach mieli wystawiać spektakl "Słomkowy kapelusz". Wszystkie teatry zwracają pieniądze za bilety lub proponują miejsca na najbliższe spektakle. - Widzowie przyjęli to ze zrozumieniem. Nie pojawiła się ani jedna sugestia, że powinniśmy grać, bo nie jesteśmy na Śląsku - mówi Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. Wiele zespołów muzycznych ogłosiło przerwę w trasach koncertowych. Tak zrobił choćby mysłowicki Negatyw, promujący swoją trzecią płytę. - W sobotę zagraliśmy jeszcze w Olsztynie, bo o wszystkim dowiedzieliśmy się dopier

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Żałoba na Śląsku zamknęła teatry, kina i wyciszyła muzykę w klubach i hipermarketach

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 26

Autor:

Łukasz Kałębasiak, mao, mon

Data:

31.01.2006

Tematy w toku