17.08.2009 Wersja do druku

Łódź. Prezydenckie referendum w Nowym

Prawdopodobnie już w czwartek rozstrzygnie się los Zbigniewa Brzozy [na zdjęciu], dyrektora artystycznego Teatru Nowego. O tym, czy zostanie odwołany, przesądzi głosowanie pracowników. W referendum wezmą udział nie tylko aktorzy, ale też księgowe, kasjerki czy stolarze.

- Referendum planujemy na czwartek, dokładnej godziny jeszcze nie ustaliliśmy - powiedział nam Janusz Michaluk, dyrektor naczelny Teatru Nowego. - W głosowaniu wezmą udział wszyscy pracownicy teatru. Zostali powiadomieni. W poniedziałek wszyscy wrócili z urlopów. - Dyrektor Michaluk poinformował mnie o referendum dopiero dzisiaj - mówi Barbara Dembińska, przewodnicząca związku zawodowego aktorów Nowego. - Choć oficjalnie aktorzy wrócili z urlopu, to faktycznie wcale nie siedzą w teatrze. O tym, czy są potrzebni w danym tygodniu, dowiadują się przed weekendem właśnie z tablicy. Na której nie ma żadnej informacji o głosowaniu. Możliwe, że wielu wyjechało i nie przyjdzie. Jej słowa potwierdza dramaturg Tomasz Śpiewak, członek zespołu artystycznego i były kierownik literacki: - Nie dostałem żadnej oficjalnej informacji o referendum ani o jego terminie. Dowiedziałem się z plotek. Głosy artystów są ważne, bo większość zespołu - który podlega

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Prezydenckie referendum w Nowym

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Łódź nr 192/18.08.

Autor:

Jędrzej Słodkowski, Monika Wasilewska

Data:

17.08.2009

Tematy w toku