12.10.2005 Wersja do druku

Łódź. Operetka na granicy przetrwania

Sezon 2005/2006 to dla łódzkiej operetki kolejny rok w stanie zawieszenia. Bez remontu i z symboliczną premierą.

Konieczna modernizacja sceny rozpocznie się najwcześniej w czwartym kwartale 2006 r. Potrzeba 40 mln zł - to i tak okrojony oszczędny budżet. Miasto przyznało tylko 15 mln zł. Teatr liczy na 25 mln zł z funduszy unijnych: Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i z Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Dotacja miasta pokryje tylko wkład własny sceny oraz koszty prac przygotowawczych. Etaty i długi - Otrzymujemy najniższą dotację spośród scen muzycznych w Polsce - mówi Wiesław Ostojski, dyrektor naczelny Teatru Muzycznego. - 3 890 000 zł rocznie nie pokrywa nawet kosztów stałych, czyli pensji i utrzymania budynku. Dla porównania: Teatr Muzyczny w Poznaniu na 2005 r. dostał od miasta 4 731 000. W ubiegłym sezonie zrealizował trzy premiery, na ten zapowiadają się także trzy nowe tytuły. Wrocławski Teatr Muzyczny "Capitol" w 2004 r. otrzymał od władz aż 6 636 000 zł. Dzięki nim w roku artystycznym 2004/2005 przygotował cztery

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Finansowe i artystyczne kłopoty Teatru Muzycznego

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 238

Autor:

Leszek Karczewski, Magdalena Sasin

Data:

12.10.2005

Wątki tematyczne