EN
10.03.2010 Wersja do druku

Łódź. Koniec Festiwalu Dialogu Czterech Kultur?

Mimo że miasto daje 1,5 mln zł rocznie na Festiwal Dialogu Czterech Kultur, jego ubiegłoroczna edycja może być ostatnią.

Organizatorzy festiwalu nie zapłacili pieniędzy, które są winni jego byłemu dyrektorowi Ryszardowi Okuńskiemu. Ten skierował sprawę do sądu. I wygrał. Prawo do nazwy, produkcji festiwalu i logotypów zajął komornik. Kolejnym krokiem może być licytacja - prawa przejmie ten, kto zapłaci za nie najwięcej. - Przez wzgląd na Witolda Knychalskiego [nieżyjący pomysłodawca festiwalu - przyp. red.] i dlatego, że chcę, żeby festiwal był w Łodzi, czekam na polubowne załatwienie sprawy - mówi Okuński. To niejedyne problemy festiwalu. Organizująca go Instytucja Kultury "Miasto Dialogu" (98 proc. udziałów ma w niej miasto, a 2 proc. Fundacja Festiwal Dialogu Czterech Kultur), kierowana przez Katarzynę Knychalską, przekroczyła w ubiegłym roku budżet o ponad ćwierć miliona złotych - wynika z kontroli zleconej przez urząd miasta. A Fundacja FD4K Barbary Knychalskiej (mamy Katarzyny) przejęła 50 tys. zł od sponsora imprezy - Polkomtela. I mimo nacisków miast

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Festiwal Dialogu może zniknąć z Łodzi. Wszedł komornik

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Łódź nr 58

Autor:

Jakub Wiewiórski

Data:

10.03.2010

Wątki tematyczne

Festiwale