05.11.2004 Wersja do druku

Łódź. Jak prezydent Kropiwnicki rządzi kulturą

Coś niezwykłego dzieje się w instytucjach kultury, podlegających prezydentowi Łodzi. Oczekiwane efekty artystyczne całkowicie wyparte zostały przez nieoczekiwaną karuzelę stanowisk, gonitwę pomyłek i niekonsekwencji.

Przykładem na istną biegunkę myśli są zmiany w Teatrze Nowym. Oto na stanowisko dyrektora artystycznego prezydent Jerzy Kropiwnicki [na zdjęciu] powołał po raz drugi Grzegorza Królikiewicza. Jakby jednego skandalu przy mianowaniu go na to stanowisko po raz pierwszy, w lutym 2003 roku, było mało. Obrazu dopełniają zawirowania w Wydziale Kultury UMŁ, w Śródmiejskim Forum Kultury, stagnacja w Teatrze Muzycznym i zbiór niekonsekwencji wobec gmachu Filharmonii Łódzkiej. Królikiewicz jak bumerang Jerzy Kropiwnicki w lipcu tego roku poinformował, że zamierza przedłużyć umowę z Grzegorzem Królikiewiczem na pełnienie funkcji dyrektora artystycznego teatru. Nowy kontrakt miał być zawarty do maja przyszłego roku. - Nie mogę przeprowadzić konkursu w terminie umożliwiającym sprawne rozpoczęcie sezonu artystycznego - tłumaczył swą decyzję prezydent i podpierał ją niedopełnieniem przez Ministerstwo Kultury powinności ogłoszenia rozporządzenia "w sprawi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Łódzka kultura dryfuje, celu nie widać

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Łódzki nr 259

Autor:

Michał Lenarciński

Data:

05.11.2004

Tematy w toku