07.01.2010 Wersja do druku

Łódź. Bomba w magistracie? Protestujący nadal w budynku

Kto chce może opuścić salę bez problemu, ale wszyscy protestujący pozostali - relacjonuje jeden z uczestników protestu w siedzibie łódzkiej rady miejskiej. Policja przeszukuje budynek po tym, jak dostała zgłoszenie o porzuconej reklamówce w siatce. Najprawdopodobniej to po prostu pozostawiony pakunek.

Informację o tym, że policja rozpocznie przeszukanie budynku podano podczas konferencji prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Kropiwnicki powiedział, że zostaje w urzędzie, a kto chce może opuścić budynek. Szef Camerimage Marek Żydowicz podszedł do protestujących i poinformował ich o alarmie. Kto chciał, mógł natychmiast opuścić budynek. - Policja pozwoliła nam zostać. Nikt nie chciał opuścić sali - mówi nam jeden z protestujących. W tej chwili na dziedzińcu urzędu jest policja, petenci nie są wpuszczani do środka. - Prawdopodobnie to tylko pozostawiony pakunek. Ale rutynowo trzeba wszystko sprawdzić. Ewakuowano osoby z najbliższego otoczenia - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl rzecznik łódzkiej policji. Informację o ostrzeżeniu bombowym przekazano prezydentowi Jerzemu Kropiwnickiemu podczas konferencji prasowej. Około 150 osób, w tym studenci oraz dyrektor festiwalu Camerimage Marek Żydowicz, są w siedzibie rady miejskiej od wc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Łódź: trwa protest w Urzędzie Miasta. Policja przeszukuje budynek

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

mm, komitet strajkowy

Data:

07.01.2010

Wątki tematyczne