07.01.2010 Wersja do druku

Łódzki Rejtan

Nie dziwię się desperacji Marka Żydowicza. Przez partyjną wojnę Łódź może stracić szansę na zmianę wizerunku i lepszą przyszłość. Bo inwestycja w kulturę napędziłaby rozwój ekonomiczny i społeczny miasta, które dotąd nie podniosło się po upadku wielkich zakładów przemysłowych. Łódź nie ma czasu na błędy - o konflikcie wokół budowy Camerimage Łódź Center pisze Roman Pawłowski w Gazecie Wyborczej.

Kto ma rację w tym konflikcie? Czy radni, którzy tłumaczą swój sprzeciw troską o zadłużony budżet miasta? Czy Marek Żydowicz, który przekonuje, że inwestycja jest wielką szansą dla Łodzi? Przekonują mnie argumenty szefa festiwalu Camerimage. Łódź nie udźwignie sama tak wielkiej inwestycji, to oczywiste. Jednak bez gotowego projektu budowlanego i koncepcji Centrum nie ma szans na dotację z Unii Europejskiej. A na projekt i koncepcję trzeba wyłożyć pieniądze z miejskiej kasy. Na tym opiera się logika unijnego finansowania: środki krajowe wydane na przygotowanie projektu pozwalają uruchomić dużo większe środki europejskie. To elementarz finansowania publicznego, radni PO i Lewicy nie mogą go nie znać. Wiele wskazuje na to, że ich sprzeciw nie wynika z merytorycznych przesłanek, ma charakter czysto partyjnej gry przeciwko urzędującemu prezydentowi Łodzi Jerzemu Kropiwnickiemu i popierającym go radnym PiS. Za dziesięć dni w Łodzi odbędzie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Łódzki Rejtan

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 5 online

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

07.01.2010

Wątki tematyczne