Logo
Recenzje

Życie na przemiał

20.07.2026, 15:43 Wersja do druku

„Lisa” Jolanty Janiczak w reż. Wiktora Rubina w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pisze Michał Centkowski w „Przeglądzie”.

fot. Karolina Jóźwiak

Jolanta Janiczak z Wiktorem Rubinem na kameralnej scenie Teatru Powszechnego przyglądają się postaci Lisy Montgomery, straconej przed kilku laty za morderstwo. To sceniczne laboratorium, a najważniejszym narzędziem wiwisekcji jest dojrzały, świadomy, przejmujący tekst Janiczak, który czytają poprzez własną wrażliwość, niebezkrytycznie, aktorki i aktorzy Powszechnego. Uruchamiają tę opowieść nie po to, żeby wydać wyrok na młodej kobiecie, która w rozpaczliwym akcie przemocy zabiła inną kobietę i porwała jej dziecko. Nie po to nawet, żeby opowiedzieć o dojmującej, deformującej człowieczeństwo, dziedziczonej nędzy. Choć jest ona jednym z tematów spektaklu, podobnie jak patriarchalna przemoc wobec kobiet, jak przemoc seksualna.

Najważniejsze pytanie brzmi: czy w obliczu całej tej nędzy, przemocy i obłędu kara śmierci, wymierzona w gruncie rzeczy ofierze, jest aktem sprawiedliwości czy prymitywną zemstą, mającą odwrócić uwagę zbiorowości od jej własnych win i zaniedbań? Ten naturalistyczny, chwilami pornograficzny obraz przemocy przełamany zostaje przez dystans, z jakim na swoich bohaterów próbują spojrzeć aktorki i aktorzy.

I właśnie znakomite aktorstwo jest siłą spektaklu. Ojczym Juliana Świeżewskiego w uprzedmiotowieniu Lisy chce odnaleźć własną podmiotowość. Klara Bielawka to młodociana Matka Lisy, także ofiara przemocy, niepotrafiąca przekroczyć własnych traum. Wreszcie przejmująca Karolina Adamczyk jako Lisa – od nadmiaru cierpienia zatracająca samą siebie.

Tytuł oryginalny

Życie na przemiał

Źródło:

„Przegląd” nr 30

Autor:

Michał Centkowski

Data publikacji oryginału:

20.07.2026

Sprawdź także