11.06.2019 Wersja do druku

Zwolnienie dyrektor Teatru Rozrywki. PO: Marszałek złamał prawo

Mamy nadzieję, że w przypadku Teatru Rozrywki nie będzie kolesiostwa i wojewoda będzie działał zgodnie z przepisami. Zarzuty, które posłużyły jako pretekst do zwolnienia, są wyssane z palca. Aleksandra Gajewska nie złamała prawa, więc nie było powodu do jej zwolnienia - mówi poseł PO Borys Budka.

- Zarzucamy marszałkowi złamanie prawa przy odwołaniu Aleksandry Gajewskiej z funkcji dyrektora Teatru Rozrywki w Chorzowie - mówi Borys Budka, poseł PO. Przypomina, że w przeszłości w podobnych sytuacjach wojewodowie unieważniali takie decyzje marszałków. Tak było m.in. we Wrocławiu w 2017 roku. Wojewoda uchylił wtedy decyzję zarządu województwa o odwołaniu dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu Cezarego Morawskiego. Wojewoda wyjaśniał, że "nie zaistniały przesłanki wskazane w ustawie o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej". Zdaniem działaczy PO, tak samo jest w przypadku Aleksandry Gajewskiej. Wojewoda powinien uchylić uchwałę Michał Gramatyka, sejmikowy radny PO podkreśla, że w uchwale zarządu województwa o odwołaniu Gajewskiej nie wskazano przepisów prawa, które dyrektorka teatru miała rzekomo naruszyć w związku z zajmowanym przez nią stanowiskiem. - A to jest wymagane przepisem Ustawy o Prowadzeniu Działalności Kultu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zwolnienie dyrektor Teatru Rozrywki. PO: Marszałek złamał prawo

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 135

Autor:

Przemysław Jedlecki

Data:

11.06.2019

Tematy w toku