14.05.2015 Wersja do druku

Zostawcie żołnierzy Blu w spokoju

Dwieście pięćdziesiąt lat teatru w Polsce wyzwala w ludziach dziwne pomysły. Jednym z nich jest zamalowanie oryginalnego muralu autorstwa włoskiego artysty Blu. Serce pęka, bo na ten chybiony pomysł wpadł wspaniały i zasłużony Instytut Teatralny wspólnie z Ministerstwem Kultury. O miejskim wydziale estetyki nie wspomnę, po co się denerwować jeszcze i tym - pisze Sylwia Chutnik w Gazecie Wyborczej - Stołecznej.

Historia jest taka: dotychczasowy mural przy Siennej 45 przedstawiał kilka marionetek żołnierzy, którzy strzelali bądź padali od strzałów. Przez kogo byli sterowani, przeciwko komu walczyli? Każdy może sobie dopowiedzieć, ponieważ żołnierze pozbawieni są narodowych barw. Mają za to symbole dolarów na mundurach, a na hełmach połączony znaczek sierpa i euro. Mural odczytywany jest nie tylko jako antywojenny, ale i zwracający uwagę na dominację pieniądza w walkach militarnych. Sąsiedztwo Złotych Tarasów dodatkowo podbija antykonsumpcyjną wymowę i dodaje znaczenia. Sama kamienica Pod Żaglami, na której znajdował się mural, ma bardzo ciekawą historię, która - jak to bywa w stolicy - związana jest właśnie z wojną. Budynek znajdował się na terenie getta warszawskiego, a w czasie powstania warszawskiego mieściła się w nim siedziba Zgrupowania AK Chrobry. Budynek to ostaniec, jeden z nielicznych w ścisłym centrum. Co chwilę słychać głosy, ż

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zostawcie żołnierzy Blu w spokoju

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna online

Autor:

Sylwia Chutnik

Data:

14.05.2015

Wątki tematyczne