- Po przeczytaniu "Kalkwerku" nie umiałem pisać normalnie - jak KRYSTIAN LUPA. Pisałem jak Bernhard - mówił reżyser w audycji Grzegorza Chlasty w Radiu Tok FM.
Z Krystianem Lupą rozmawiał Grzegorz Chlasta. Grzegorz Chlasta: Kim jest dla Pana Thomas Bernhard? Krystian Lupa: To strasznie dziwne pytanie. Czy można je w ogóle jednym słowem załatwić? Jest największą przygodą literacką mojego dojrzałego życia. Bo najczęściej przygody literackie życia to jest młodość, to są książki inicjacyjne. Myślałem, że po 30. roku życia człowiek staje się czytelnikiem wybrednym, zimnym - takim, który mówi o książkach: "No tak, ale już nie ma takich" i tak dalej. Natomiast po przeczytaniu "Kalkwerku" stało się inaczej. To była taka brzydka książka, która leżała jak cegła, niekupowana w księgarni Wydawnictwa Literackiego, na Długiej w Krakowie. Ja zajrzałem na ostatnią stronę i coś mnie tam dotknęło, sprowokowało, że on taki osobny, inny, że on taki trudny. Zacząłem czytać. I po jakimś odłożeniu, już mnie zaczęło nękać, coś mnie zaczęło niepokoić i później to już była lektura gorączkow