23.07.2013 Wersja do druku

Znaniecki szuka Leara

"Szukając Leara: Verdi" w reż. Michała Znanieckiego w Imparcie we Wrocławiu. Pisze Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Niech to zabrzmi naiwnie, bardziej jak z pamiętnika pensjonarki niż z recenzji teatralnej: opowieść o Learze i Verdim w reżyserii Michała Znanieckiego wzruszyła mnie do łez. I nie tylko mnie - jak okiem sięgnąć, widzowie pociągali nosami. Na scenie Impartu udało się wywołać emocje, które coraz rzadziej bywają udziałem teatralnej publiczności Bo współczesny teatr częściej i chętniej operuje estetyką szoku niż wzruszeniem. Jako ostatni eksperymentowali z nim Monika Strzępka i Paweł Demirski w realizowanym w Wałbrzychu "O dobru". I fakt, głosy się łamały, kiedyśmy przy ognisku śpiewali razem "You'll Never Walk Alone". Ale to wciąż emocja wstydliwa. Kto ma do niej skłonność, raczej wybiera filmowe melodramaty niż teatr. A i nawet tam, w ciemnej sali, łzy ociera ukradkiem i jakoś tak wstydliwie. Trudno się dziwić, jeśli pojawiają się wskutek precyzyjnych manipulacji hollywoodzkich scenarzystów, wprawnych w sztuce łatwych wzruszeń. Na swó

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Znaniecki szuka Leara. Magda Piekarska wzruszona do łez

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Magda Piekarska

Data:

23.07.2013

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe