05.03.2004 Wersja do druku

Zmarł Jeremi Przybora

Cylinder, frak, biała koszula, sztuczkowe spodnie. W ręku laseczka. W butonierce - goździk. Tak był ubrany, kiedy po raz pierwszy razem z identycznie ubranym Jerzym Wasowskim pojawił się na ekranie telewizyjnym.

Był październik 1958 roku, kończyła się kulturalna i polityczna odwilż, zaczynała siermiężna epoka gomułkowska. Satyryczny program pod tytułem "Kabaret Starszych Panów"; pochodził z innej planety; tu życie biegło w przedwojennym stylu, tu używało się eleganckich zwrotów, całowało kobiety w rękę. Nawet anonimowa widownia zasiadająca przed ekranami telewizorów marki Wisła i Belweder nie była ludem, ale "telepaństwem". Panicz z fortepianem W przypadku Przybory ten staroświecki kostium nie był stylizacją. Autor tekstów Kabaretu rzeczywiście pochodził z ziemiańskiej rodziny. Urodził się w poprzedniej epoce, w roku 1915 roku. Dorastał w majątku ojca pod Bydgoszczą, skończył elitarne gimnazjum Rejtana w Warszawie. Rekwizytami jego młodości były: fortepian, na którym grała cała rodzina, biblioteka ojca i koń z własnej stadniny. Imię otrzymał po Jeremim Wiśniowieckim, ukochanym bohaterze ojca, który zaczytywał się w Trylogii. A

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zmarł Jeremi Przybora

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 55

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

05.03.2004