Przed premierą "Poskromienia złośnicy" w Teatrze Kameralnym z reżyserami, ANNĄ POLONY i JÓZEFEM OPALSKIM rozmawia Joanna CHOJKA
- Dlaczego wybitna aktorka chce również reżyserować? Anna Polony: Może Żuk odpowie na to pytanie. Ja nie będę oryginalna. Józef Opalski: Myślę, że stało się tak, ponieważ Anna Polony... A.P.:...przeżywa kryzys aktorstwa. Ojej, powiedz to. Ja przecież nie mogę. J.O.: Myślę, że Anna Polony dlatego poszła na reżyserię, ponieważ chciała zostać moją studentką. To był główny powód. A.P.: (śmiech) Fajne to! J.O.: Ja zresztą bałem się jej jak diabeł święconej wody. Tak jak wszyscy - komisja była bardziej zestresowana niż ona. A.P.: No, ja też byłam w wielkim stresie. J.O.: Myślę, że Hani w pewnym momencie przestało wystarczać patrzenie tylko z aktorskiej strony - budowanie roli bez wpływu na koncepcję przedstawienia. Wiele razy przyjmowała funkcję asystenta reżysera, tak naprawdę zawsze ją to interesowało. I chociaż na egzamin wstępny trzeba ją było wnosić, bo nie chciała wejść dobrowolnie, to przecież była to jedna z