06.05.2016 Wersja do druku

Ziemskie dziewczyny są łatwe

"Płatonow" Antona Czechowa w reż. Konstantina Bogomołowa w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Maciej Stroiński.

Premiera "Płatonowa" w Starym to była pomyłka. Sam pokaz premierowy. Wiecie, kto przyjechał i zepsuł zabawę*. Jak się mieli czuć aktorzy na dywaniku, skoro dywanik sam tu do nich przylazł? Hospitacja, madafaka. BYŁO GO ZAPRASZAĆ? Tyle dobrze, że się nudził, dziesięć punktów mocy za przeczołganie typa! Ale mogliście powiedzieć, to bym nie przychodził. Tamtego wieczoru po prostu NIE BYŁO, okej? A ja, że jestem na wszystkim zawsze, to mogę pyknąć recenzję z dowolnego przebiegu. Po tym pierwszym rzucie kolega ocenił, że aktorzy mają "zakaz grania". (Ja bym powiedział "bana na granie"). To by się zgadzało, reżyser sam tak mówi (por. wywiad pod tytułem "Przestańcie grać!"). To jest dla ich dobra! Mówią pod nosem i "białym tekstem", co - jak rozumiem - jest przeciwieństwem przyaktarzania. Można by uznać, że skoro reżyser z MChAT-u, to nie tak się umawialiśmy! Ale moim zdaniem ten rodzaj zmulenia bardzo pasuje do postaci Czechowa. I na biało

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

materiał nadesłany

Autor:

Marcin Stroiński

Data:

06.05.2016

Realizacje repertuarowe