Kiepska pogoda i sączący z nieba deszcz nie odstraszyły zielonogórzan. W drugim lubuskim Orszaku Trzech Króli przemaszerowało ulicami Zielonej Góry kilkaset osób.
Zielonogórzanie wyposażeni w obowiązkowe parasole po mszy świętej w kościele Najświętszego Zbawiciela przeszli al. Niepodległości pod placyk przy Lubuskim Teatrze, gdzie obejrzeli inscenizację biblijnej opowieści o wędrówce Kacpra, Melchiora i Baltazara do Betlejem. W rolę jednego z wędrowców ponownie wcielił się Krzysztof Machalica, radny Platformy Obywatelskiej, który co jakiś czas objawia swoje aktorskie inklinacje. Trasę marszu wskazywały ustawione w strategicznych punktach dzieci przebrane za anioły. - Chodźcie, chodźcie. Tu w lewo skręćcie na wódkę i dziewuchy! - rozśmieszał maszerujących orszakowy diabeł. Nie posłuchali. Na czele pochodu obok biskupa Adama Dyczkowskiego maszerowali posłowie PiS-u z Eleonorą Szymkowiak, organizatorką orszaku, w białych anielskich włosach. Radni Prawa i Sprawiedliwości od dwóch lat wspierają imprezę środkami z miejskiego budżetu. W ubiegłym roku przeznaczyli 15 tys., w tym 20 tys. zł. Nie wszys