EN
25.03.2020 Wersja do druku

"Zemsta", czyli nasze polskie sprawy

- Myślę, że zaproponowano mi przygotowanie inscenizacji "Zemsty", bym na pokazane w niej nasze polskie sprawy spojrzał z innej perspektywy, z dystansu, który jest mi właściwy z racji mojej dwukulturowości - z Redbadem Klynstrą-Komarnickim rozmawia Jolanta Gajda-Zadworna w tygodniku Sieci.

Mocium panie, "Zemsta" to nie lada wyzwanie. Pan je podjął, dlaczego właśnie teraz? Redbad Klynstra-Komarnicki: Dramat hrabiego Fredry pojawia się na scenie najczęściej w czasach, gdy napięcie społeczne rośnie. Można powiedzieć, że dla kolejnych pokoleń jest i lustrem, i swoistym wentylem bezpieczeństwa. Myślę, że zaproponowano mi przygotowanie inscenizacji "Zemsty", bym na pokazane w niej nasze polskie sprawy spojrzał z innej perspektywy, z dystansu, który jest mi właściwy z racji mojej dwukulturowości. I postawił pan na scenie mur. Co z tego wynikło? - W czasie tworzenia spektaklu podczas prób okazało się, że być może podział, który dziś się dokonuje, nie przebiega między prawą a lewą stroną, a odgradza pokolenia. Młode, zawodowo aktywne roczniki nie do końca rozumieją, z czego wynika spór ich rodziców i dziadków; a nawet jeśli rozumieją jego przyczyny, chcieliby włączyć się w decydowanie. Mają poczucie, że gdyby - obdarz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Zemsta", czyli nasze polskie sprawy

Źródło:

Materiał nadesłany

Sieci nr 13

Autor:

Jolanta Gajda-Zadworna

Data:

25.03.2020

Realizacje repertuarowe