Rok 1985 został przez UNESCO ogłoszony Rokiem Stanisława Ignacego Witkiewicza, dramatopisarza, powieściopisarza, malarza, teoretyka teatru i filozofia. Właśnie w tym roku obchodzimy stulecie jego urodzin i czterdziestą szóstą rocznicę samobójczej śmierci.
Czczony; fetowany, grany Stanisław Ignacy Witkiewicz nie stał się jednak strupieszałym klasykiem; mało tego - wciąż jeszcze uchodzi za dramatopisarza, zwanego potocznie awangardowym. Główną przyczyną takiego właśnie odbioru Witkacego jest przede wszystkim forma jego dramatów; luźna ich konstrukcja, lekceważenie wszelkich zasad gatunkowych, kpina z prawdopodobieństwa życiowego, psychologicznego, rozszalałe słowotwórstwo. Tego typu budowa dramatów Witkacego nie wynika jednak li tylko ze skłonności do igraszek formalnych. Był to kształt, który autor "Onych" uznał za najwłaściwszy, najrealniej mogący się wyrazić wszystkie jego lęki, przerażające wizje tego, co nadchodzi. Bowiem Witkacego drążyło przeczucie zbliżającej się groźby totalitaryzmów, upadku kultury i zniszczenia jednostki w tej nowej epoce. "Ktoś, kto to wszystko dostrzeże, będzie tak społecznie samotny w swej samotności, że pozostanie mu tylko wściekła, groteskowo-deformacyjna