05.12.2011 Wersja do druku

Zbierał zachwyty i cięgi

ADAM HANUSZKIEWICZ był jednym z najmłodszych duchem twórców. Wybitny aktor i reżyser - którego hondy w "Balladynie" czy drabina w "Kordianie" przeszły do historii teatru - żadnego widza nie pozostawiał obojętnym.

W wieku 87 lat zmarł w Warszawie Adam Hanuszkiewicz, wybitny artysta polskiego teatru Był jednym z najmłodszych duchem twórców. Wybitny aktor i reżyser - którego hondy w "Balladynie" czy drabina w "Kordianie" przeszły do historii teatru - żadnego widza nie pozostawiał obojętnym. Przez ponad 60 lat oddany był scenie, w filmie występował sporadycznie. Po ekranowym debiucie "Za wami pójdą inni" miał propozycję grania w filmach za granicą. Twierdził jednak, że jak coś się robi naprawdę, to nie można się rozpraszać. Arbiter elegancji Jako dyrektor artystyczny pionierskich czasów polskiej telewizji nadał kształt Teatrowi TV. Pokazywał inscenizacje Moliera, Szekspira, Dostojewskiego, Czechowa, Twaina, Eliota, Sartre'a, Mickiewicza, Gombrowicza, Mrożka. Takiego repertuaru nie miała wtedy żadna telewizja w Europie. Zawsze był nienagannie ubrany. Krążyła opinia, że cokolwiek włoży, zawsze będzie wyglądał jak książę. Okazał się też

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zbierał zachwyty i cięgi

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 282

Autor:

Janusz R. Kowalczyk, j.m.

Data:

05.12.2011