EN

10.03.2008 Wersja do druku

Zawszę mówię prawdę, nawet, kiedy kłamię

Gwiazdy Warhola to typowe produkty nowoczesnej kultury, rozbitkowie dryfujący po bezbrzeżnej pustce. Pod pięknym opakowaniem jest w nich przepaść rozpaczy ludzi pozbawionych wszystkiego - o "Factory 2" w reż. Krystiana Lupy w Starym Teatrze w Krakowie pisze Monika Kwaśniewska z Nowej Siły Krytycznej.

Czemu nowy spektakl Krystiana Lupy nosi tytuł "Factory 2"? Nasuwa się tylko jedna odpowiedź. Na scenie Starego Teatru widzom zaprezentowana zostaje seria etiud i improwizacji, które nie tylko są wariacją na temat działalności "Fabryki" Andy'ego Warhola, ale przede wszystkim wydają się wynikiem zastosowania metod pracy używanych przez wspomnianego artystę. O ile w świecie fikcji wszystkie postaci skoncentrowane są wokół Andy'ego i może nie do końca świadomie realizują jego oczekiwania, na poziomie teatralnym taką osobowością wydaje się reżyser spektaklu. Przedstawienie przypomina więc ogromny fresk, na którym odmalowane zostają przeróżne sytuacje tworzące barwny i, mimo różnorodności, spójny obraz. Wielkim manipulatorem prowokującym zdarzenia sceniczne, jest oczywiście reżyser - Krystian Lupa. Mimo, że pojawia się na scenie tylko raz - prawie niewidoczny siada z boku przy monitorze komputera - jego obecność jest stale wyczuwalna. Lupa siedzi jak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Monika Kwaśniewska

Data:

10.03.2008

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe