EN
07.11.2006 Wersja do druku

Zawodowy Polak

- "Haaretz" słynie też z tego, że jako jeden z nielicznych dzienników zamieszcza recenzje nazajutrz. I to na stronie razem z najświeższymi wiadomościami politycznymi. Recenzuję do "Haaretzu" od 1975 roku. Przedtem pracowałem w radiu - mówi Michał Handelzalc, krytyk teatralny i tłumacz z Izraela, gość m.in. V Festiwalu Prapremier Teatralnych w Bydgoszczy.

Rozmowa z Michałem Handelzalcem, czołowym izraelskim krytykiem teatralnym, teatrologiem, tłumaczem i rzecznikiem polskiej kultury w Izraelu. V Festiwal Prapremier Teatralnych w Bydgoszczy miał szczęście. Być może recenzja ze spektakli ukaże się w "Haaretzu", największym opiniotwórczym dzienniku izraelskim, jednej z najlepszych gazet na świecie. Dlaczego wybrał Pan zamiast Londynu akurat Bydgoszcz? - Rzadko się zdarza, żeby w ciągu paru dni można było zobaczyć to, co będzie grane w nowym sezonie teatralnym w całym kraju. Stąd ta propozycja, przedstawiona mi przez Instytut Adama Mickiewicza, który przygotowuje w Izraelu sezon polski, zaintrygowała mnie. Poza tym, jadę zaraz do Łodzi do Teatru Nowego obejrzeć monodram "Yotam" Navy Semel. Wcześniej, na II Spotkaniach Teatralnych Miast Partnerskich, prowadziłem tu razem z artystami z The Kameri Theater z Jerozolimy sesję "Hanoch Levin - izraelski poeta sceny na wojnie". A w Warszawie obejrzę spektak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nazywają mnie "zawodowy Polak"

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowości Gazeta Pomorza i Kujaw nr 258/4-5.11.

Autor:

Krystyna Lubińska

Data:

07.11.2006

Festiwale