Logo
11.10.2010 Wersja do druku

Zawód diabelski, ale bliski sercu

ZBIRÓGOWIE pochodzą ze Śląska. Barbara ze Świętochłowic, Józef z Będzina. Tylko ich córka Justyna urodziła się w Łodzi. Przez lata byli jednym z najbardziej znanych łódzkich małżeństw aktorskich. W ich ślady poszła Justyna, która jest absolwentką szkoły filmowej w Łodzi - opowieść o aktorskim rodzie.

W mieszkaniu na Bałutach została teraz Barbara Wałkówna-Zbiróg. Jej mąż Józef zmarł półtora roku temu, córka przeniosła się do Warszawy. Na ścianie wisi portret Józefa Zbiróga. - To autoportret męża - wyjaśnia pani Barbara. - Dostał za niego nawet nagrodę. Józek był nie tylko aktorem, reżyserem, ale także malarzem. Malarstwo było jego pasją. Barbara Wałkówna pochodzi ze Świętochłowic, gdzie urodziła się przed wojną. Ojciec pani Barbary, Bronisław Wałek, był znanym na Śląsku ekonomistą. -Tak naprawdę, to nasze nazwisko brzmi Wołek, a naszym dalekim kuzynem jest redaktor Tomasz Wołek - wyjaśnia Barbara Wałkówna-Zbiróg. - Tata Wałkiem został przez przypadek. Bronisław jako 14-15-letni chłopak walczył w III powstaniu śląskim. Został ranny w nogę odłamkiem granatu. Trafił półprzytomny do szpitala. Zapytano go o nazwisko. Powiedział niewyraźnie: Wołek. Zrozumiano Wałek. -1 tata jako jedyny w rodzinie został Wałkiem! - do

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zawód diabelski, ale bliski sercu

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Łódzki nr 237/09.10

Autor:

Anna Gronczewska

Data:

11.10.2010